Stanislav Levy odniósł w niedzielne popołudnie swoje pierwsze zwycięstwo w roli trenera Śląska Wrocław. Jego drużyna pokonała na własnym stadionie GKS Bełchatów 2:1, a sam szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia.
– Potwierdziło się to, co mówiłem przed spotkaniem. Pojedynek z GKS-em Bełchatów był bardzo trudny, bo nie jest to drużyna, która zasługuje na ostatnie miejsce w tabeli. Dlatego tym bardziej cieszę się z tego, że udało nam się zdobyć trzy punkty – wyznał na pomeczowej konferencji Levy.
– Na pewno powinniśmy wykorzystywać takie sytuacje, które mieliśmy przy stanie 2:1. Kontrataki muszą lepiej wyglądać w naszym wykonaniu i właśnie nad tymi elementami musimy jeszcze popracować – kontynuował.
– Dużo do naszej gry wniósł Sebastian Mila, a szczególnie widocznie to było przy rzutach wolnych. Te stałe fragmenty gry są ogromną bronią Śląska i dzisiaj to potwierdziliśmy – zakończył Levy.
Wieczysta skrzywdzona w Zabrzu? Rostkowski tłumaczy
Gracz Wieczystej, Lisandro Semedo, miał niesłusznie otrzymać drugą, żółtą kartkę w starciu przeciwko Górnikowi. To na korzyść ,,Aptekarzy'' powinna zostać podyktowana jedenastka. Sędziowie mieli podjąć niewłaściwe decyzje.
16-latek debiutuje w Legii Warszawa! Zaskakująca decyzja Papszuna
Franciszek Stępniewski debiutuje w pierwszym zespole Legii Warszawa. Zaledwie 16-letni pomocnik znalazł się w podstawowym składzie Wojskowych na niedzielny mecz z Rakowem Częstochowa.
Bartosz Nowak ponownie bez powołania. Tak zareagował
Marcel Wędrychowski wyjawił jak Bartosz Nowak zareagował na brak powołania do kadry. 33-latek zareagował spokojem, ale dla reprezentacji mógłby być jokerem w trudnych momentach.
Kibice Lecha Poznań nie będą prowadzić dopingu w meczu z Zagłębiem
Kibice Lecha Poznań oznajmili, że nie będą prowadzić dopingu w trakcie meczu przeciwko Zagłębiu Lubin. Ma to związek z żałobą i tragedią, która wczoraj wydarzyła się w Krakowie.