Stanislav Levy nie miał po meczu z Białymstoku zbyt wielu powodów do zadowolenia. Jego Śląsk Wrocław przegrał z Jagiellonią 1:3, a zdaniem opiekuna WKS-u do takiego wyniku przyczyniły się niewykorzystane sytuacje jego piłkarzy.
Levy nie miał po meczu z Jagiellonią powodów do zadowolenia
– W pierwszej połowie oprócz strzelonej bramki stworzyliśmy jeszcze kilka sytuacji, których jednak nie wykorzystaliśmy. Prowadziliśmy 1:0, niestety jednak po karnym – który nie wiem, czy był, czy też nie – do remisu doprowadził z karnego najlepszy na boisku Dani – powiedział Levy na pomeczowej konferencji.
– Po przerwie w pierwszych minutach stworzyliśmy dwie-trzy sytuacje, ale ich nie wykorzystaliśmy. W wynik ustalił tak jak już wspominałem najlepszy na boisku Dani. To ten zawodnik zapewnił zwycięstwo Jagiellonii – dodał szkoleniowiec Śląska.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.