Przejdź do treści
Letnie mercato: Gorące nazwiska z polskiej ekstraklasy

Polska Ekstraklasa

Letnie mercato: Gorące nazwiska z polskiej ekstraklasy

Letnie okno transferowe zbliża się wielkimi krokami, a czerwcowe mistrzostwa Europy sprawiają, że będzie ono zdecydowanie gorętsze niż zazwyczaj. Ciekawie zapowiada się także polskie mercato, jednak wiele wskazuje na to, że T-Mobile Ekstraklasę czeka raczej odpływ klasowych piłkarzy niż ich nowy zaciąg.

Kto odejdzie? Kto ma największe szanse na transfer, także ten zagraniczny? No i w końcu, kogo będzie nam najbardziej brakować? PilkaNozna.pl postanowiła dokładniej przyjrzeć się temu, jak wygląda sytuacja na polskiej giełdzie transferowej. Efektem naszej analizy jest lista kilku najbardziej gorących nazwisk.

Oto piłkarze, którzy na brak ofert nie powinni narzekać lub jak w przypadku Rudniewa i Fojuta, już ustalili warunki swoich kontraktów w nowych klubach.

Piotr Celeban (Śląsk Wrocław) – z każdej strony dobiegają głosy, że defensor Śląska jest prawdziwym profesjonalistą. Celeban był podstawowym zawodnikiem w ekipie mistrza Polski. Teraz liczy na nowy kontrakt, albo zmieni latem klub zupełnie za darmo. W grę wchodzi chociażby kierunek niemiecki – zainteresowanie piłkarzem wyrażały ekipy z drugiej części tabeli. Marne 25 tysięcy złotych miesięcznie w Śląsku już Celebana nie zadowala. Sam piłkarz po ostatnim meczu w Krakowie przyznał, że był to raczej jego ostatni występ w ekipie z Wrocławia.

Jarosław Fojut (Śląsk Wrocław) – właściwie jego sytuacja przesądzona jest już od zimy. Fojut na tyle dobrze prezentował się w Śląsku Wrocław, że w przyszłym sezonie będzie występował w Celtiku Glasgow. Co prawda mistrz Szkocji nie gra w wymarzonej lidze Fojuta – Premier League – ale ze Scottish Premier League do ligi angielskiej jest już naprawdę blisko.

Marian Kelemen (Śląsk Wrocław) – Na 80 procent przyjąć można, że Kelemena w bramce Śląska w przyszłym sezonie już nie zobaczymy. A szkoda, bo specjalista to wysokiej klasy. Mówi się, że ściągnięciem golkipera zainteresowane są przede wszystkim kluby z Niemiec, z Greuther Fuerth na czele.

Maciej Jankowski i Arkadiusz Piech (Ruch Chorzów) – „Niebiescy” mają za sobą fenomenalny sezon, a duża w tym zasługa właśnie tego duetu napastników. Jankowski i Piech świetnie prezentowali się w ofensywie Ruchu. Wydaje się, że odejście jednego z nich latem jest przesądzone, chociaż w Chorzowie o wielkiej wyprzedaży nikt nie myśli. Do dyspozycji Waldemara Fornalika pozostają jeszcze Paweł Abbott i Andrzej Niedzielan, a więc jest kim łatać ewentualne dziury. W przypadku Piecha o wiele częściej wymienia się zespoły z polskiego, finansowego szczytu – Lech, Legia, Wisła. Jankowski jest o wiele młodszy i perspektywiczny. Już zgłosiły się po niego kluby z ligi francuskiej, włoskiej oraz niemieckiej.

Rafał Wolski i Michał Żyro (Legia Warszawa) – obydwaj są absolutnymi odkryciami tego sezonu. Wolski i Żyro bezczelnie, bez żadnych kompleksów wdarli się do pierwszego składu Legii. Obydwaj pukają do bram reprezentacji Polski. Trudno teraz wyrokować, jaka czeka ich przyszłość, bo Legia ma za sobą kolejne trzęsienie ziemi we władzach. Ponadto nie wiadomo nawet, jaki trener poprowadzi stołeczny zespół w następnym sezonie. Jedno jest pewne – dobra oferta za jednego z tej dwójki piłkarzy zostanie dokładnie przeanalizowana przy Łazienkowskiej 3. Taka jest niestety smutna prawda. W przypadku Wolskiego wiele może zmienić się przez jego udział w mistrzostwach Europy. Jeśli dostałby szansę od selekcjonera Smudy i – oby – zadziwił postawą (stać go na to!), mógłby szykować się do odlotu na Zachód. Jest jednak również druga strona medalu – kontuzja. Jeśli wróci, transferu nie będzie na pewno.

Artiom Rudniew (Lech Poznań) – nie można o Łotyszu napisać, że jest odkryciem minionego sezonu. Jednak Rudniew udowodnił po prostu swoją klasę zostając królem strzelców z 22 golami. To przesądziło o jego transferze do Hamburga. Czy 24-latek pójdzie w ślady Roberta Lewandowskiego? Ma ku temu wszelkie predyspozycje. Poza tym nie został ściągnięty przez byle „ogórka”. Dyrektorem sportowym w HSV jest przecież Frank Arnesen, który jeszcze niedawno szefował całemu pionowi skautów Chelsea Londyn. Kto jak kto, ale on na ludziach z potencjałem się zna.

Grzegorz Wojtkowiak (Lech Poznań) – Reprezentant Polski wyjeżdża do Niemiec – konkretnie do TSV 1860 Monachium. Oznacza to, że obrońca od nowego sezonu kopał będzie piłkę na zapleczu niemieckiej elity. Zespół ze stolicy Bawarii za Wojtkowiaka nie zapłaci Lechowi ani grosza, bo temu kończy się umowa i w czerwcu może robić wszystko, czego tylko zapragnie. A zapragnął bić się o awans do Bundesligi.

Prejuce Nakoulma (Górnik Zabrze) – w Górniku Zabrze Nakoulma występował na zasadzie wypożyczenia z Bogdanki Łęczna. Spisywał się bardzo dobrze, chociaż miał również słabsze spotkania. Górnik musi zapłacić Bogdance Łęczna milion złotych za transfer definitywny. Chociaż są w tej sprawie pewne powikłania, to prawdopodobnie te pieniądze się znajdą. Za Nakoulmę można zarobić znacznie więcej, a jednym z kierunku transferu są Niemcy. Jednak bardziej prawdopodobne wydają się przenosiny do jednego z silniejszych polskich klubów.

Szymon Pawłowski (Zagłębie Lubin) – To ciekawe, że kiedy był w słabszej formie, w reprezentacji Polski był stałym bywalcem. Gdy w końcu zaczął grać na miarę oczekiwań, to na telefon od Franciszka Smudy nie mógł liczyć. W zakończonym niedawno sezonie zdobył dla „Miedziowych” osiem goli, a jego fenomenalna gra podczas rundy wiosennej może mu dać upragniony transfer do wielkiego klubu. W Polsce chce go Wisła Kraków, ale w stadionowych kuluarach mówi się także o ciekawych ofertach zza granicy.

Abdou Razack Traore (Lechia Gdańsk) – Ciągnął swoją Lechię za uszy jak tylko mógł podczas tego sezonu i udało mu się ją utrzymać w ekstraklasie. O lidera gdańskiego zespoły pytają klubu z Niemiec i Rosji. Traore będzie więc mógł przebierać w ofertach, a jeśli decyzja o tym czy wybrać Wschód, czy Zachód będzie dla niego zbyt trudna, to zawsze może się zdecydować na pozostanie w Polsce. Z usług piłkarza chciałaby skorzystać Legia Warszawa. Pytanie czy będzie ją stać na reprezentanta Burkina Faso?

Dawid Nowak (GKS Bełchatów) – O transferze Nowaka z Bełchatowa do któregoś z najmocniejszych, polskich klubów pisze się z częstotliwością otwierania się kolejnych okienek transferowych. Dokąd odejdzie Nowak? Wisła? Lechia Gdańsk? Legia? Śląsk? Oferty do jego menedżera wpływały ze wszystkich wymienionych klubów, ale każdorazowo piłkarz zostawał w Bełchatowie. Ostatnio na antenie Canal + Kamil Kosowski przyznał, że Nowak boi się wyjeżdżać z ciepłego gniazdka, które uwił sobie w starym klubie. Jakoś wydaje nam się, że po takich słowach ambicja poniesie Nowaka do większego miasta i większego klubu. Jego kontrakt obowiązuje do końca 2013 roku, więc trzeba za niego zapłacić. Zapewne około 300 – 400 tysięcy euro.

Nacho Novo i Ismael Blanco – do polskiej ligi przychodzili przed trzema miesiącami jako potencjalni zbawcy Legii (przynajmniej tak przedstawiał ich Marek Jóźwiak). Rzeczywistość okazała się brutalna, bo ani jeden, ani drugi nie pokazał choćby ćwierć dobrego zagrania. Efekt? Umowy, które kończą im się w czerwcu, nie zostaną przedłużone. Oznacza to, że wspomniana dwójka nie zagra więcej na polskich boiskach i poszuka kolejnych naiwnych, którzy będą chcieli im wypłacać po 30 tysięcy euro miesięcznej pensji. Na pewno nie będziemy za nimi tęsknić, ale w naszym zestawieniu musieliśmy umieścić ten parodystyczny duet.

Sylwester Patejuk (Podbeskidzie Bielsko-Biała) – Lider „Górali” ma już na karku 30 wiosen, więc to dla niego ostatnia szansa na transfer do większego klubu. O wyjazd za granicę będzie ciężko, ale jest już niemal pewne, że piłkarz w Bielsku-Białej nie zostanie. Najczęściej wymienia się go kontekście przejścia do warszawskiej Legii. Jego największym atutem na rynku transferowym będzie wolna karta. Patejukowi wraz z końcem czerwca wygasa umowa z Podbeskidziem.

Maciej Makuszewski (Jagiellonia Białystok) – Jeszcze w listopadzie jego odejście z „Jagi” było praktycznie przesądzone. Makuszewski nie miał szans na przebicie się do pierwszego składu, aż tu nagle po przyjściu do klubu Tomasza Hajty jego sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Młody pomocnik podczas rundy wiosennej był zdecydowanie najjaśniejszym punktem Jagiellonii, co bardzo szybko zaowocowało zainteresowaniem ze strony wielu klubów. Jednym z nich jest turecki Antalyaspor, który jest gotowy wyłożyć za Makuszewskiego 800 tysięcy euro. Jeśli mielibyśmy mu cokoliek radzić, to niech jeszcze poczeka, a jeśli nadal będzie grał tak jak w ostatnich miesiącach, to na pewno trafi mu się lepsza oferta niż od średniaka ligi tureckiej. Turcja – wiadomo – gorąca i niestabilna finansowo.

Saidi Ntibazonkiza (Cracovia) – Po tym jak „Pasy” spadły z ligi, losy Ntibazonkizy wydają się być przesądzone. Lider Cracovii mógł odejść już w zimie (chciałby go kluby z Kataru, Metalist Charków, a także Wisła i Legia), jednak wtedy problemem była zaporowa cena jaką podyktował Janusz Filipiak. Wartość byłego zawodnika NEC Nijmegen po degradacji „Pasów” nieco spadła i można się spodziewać, że jeśli pojawi się dobra oferta, to Burundyjczyk opuści Gród Kraka. Kierunek? Jeśli postawi na rozwój i grę na wysokim poziomie, to uda się na zachód (Ligue 1, Eredivisie, Bundesliga), jednak jeśli jego celem będą pieniądze, to zdecydowanie wybierze Rosję.

Grzegorz Garbacik, Grzegorz Marciniak, pka
PilkaNozna.pl
fot. Łukasz Skwiot

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 43/2026

Nr 43/2026

Polska Ekstraklasa

Ważny zawodnik Legii Warszawa nie wystąpi w kolejnym meczu, z Rakowem Częstochowa

W następnym meczu w ramach PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa będzie musiała poradzić sobie bez ważnego piłkarza. Przekroczył dopuszczalny limit żółtych kartek.

2026.08.14 Warszawa
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Legia Warszawa - Radomiak Radom
N/z Kamil Piatkowski, Bartosz Kapustka
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.08.14 Warszawa
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Legia Warszawa - Radomiak Radom
Kamil Piatkowski, Bartosz Kapustka
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Górnik Zabrze 0:0 Legia Warszawa [SKRÓT]

Górnik Zabrze bezbramkowo zremisował z Legią Warszawa. Najważniejsze akcje meczu prezentuje jego skrót.

Górnik Zabrze 0:0 Legia Warszawa [SKRÓT]
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Tabela Ekstraklasy po piątkowych meczach

Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a na najniższym stopniu podium plasuje się Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Wieczysta Kraków, Radomiak i Raków Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO Bank Polski Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach.

2026.10.30 Zabrze
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Gornik Zabrze - Legia Warszawa
N/z Rafal Janicki, Robert Deziel Jr
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.10.30 Zabrze
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Gornik Zabrze - Legia Warszawa
Rafal Janicki, Robert Deziel Jr
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Bez goli, celnych strzałów i zwycięzcy. Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa

W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach trzynastej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie padł ani jeden gol. Ba, nie oddano nawet żadnego celnego strzału.

2026.10.30 Zabrze
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Gornik Zabrze - Legia Warszawa
N/z Rafal Augustyniak
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.10.30 Zabrze
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Gornik Zabrze - Legia Warszawa
Rafal Augustyniak
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

SKRÓT MECZU: Cracovia 1:2 Motor Lublin

Motor Lublin wywiózł z Krakowa trzy punkty. Gole dla ekipy Mariusza Misiury strzelili Tin Plavotić i Rony Lopes, natomiast dla gospodarzy trafił Ajdin Hasić.

SKRÓT MECZU: Cracovia 1:2 Motor Lublin
Czytaj więcej