Nie będę ściemniał, że poniższą rozmowę zasłyszałem w tramwaju. Natomiast nie jest ona też moim wymysłem. Złożyłem „do hromady” (jak mawiają czescy kelnerzy) co ostrzejsze zdania z licznych rozmów, które odbyłem z wieloma znajomymi.
LESZEK ORŁOWSKI
Pan A: No popatrz, ledwo się skończył poprzedni sezon, a już nowy ruszył.
Pan B: Gdzie, jak, co? Nic nie zauważyłem!
Pan A: No jak, przecież wystartowała Ekstraklasa!
Pan B: Eee… Kto by tam se zawracał głowę ligowym polskim kopaniem. Za niski poziom, szkoda oczu. 12 września ruszają Anglicy i Hiszpanie, wtedy się zacznie.
Pan A: Czyli wolisz lizanie lodów przez szybę? Ja muszę mieć emocje związane z kibicowaniem ukochanej drużynie, której kibicował mój ojciec i ja od małego. Inaczej futbol mnie nie bawi.
Pan B: A mnie nie bawiłoby zbieranie batów od jakichś pierdoludków w sierpniu w fazach wstępnych pucharów.
Pan A: A twoi to nie przegrywają? Mam ci przypomnieć!
Pan B: Gdy moi dostają w łeb, to w ćwierćfinale Ligi Mistrzów!
Pan A: OK, ale mniejsza o poziom. Zresztą, nawet wolę patrzeć jak grają omylni ludzie, a nie jakieś cyborgi.
Pan B: Żeby to byli przynajmniej Polacy! Czy zdajesz sobie sprawę, że chodząc dziś na stadiony i oglądając ligę w telewizji legitymizujesz i finansujesz ściąganie do nas zagranicznego piłkarskiego szrotu, co per saldo ukręca łeb polskiej piłce? Naprawdę interesuje cię jak grają jacyś anonimowi goście tylko dlatego, że poprzebierali ich w koszulki Legii, Śląska, czy Cracovii?
Pan A: Barwy się liczą! Szefowie klubów mają obowiązek zmontować najsilniejszy skład na jaki ich stać dowolnymi metodami. Czasy są takie, jakie są, Wisły kijem nie zawrócisz. Ja natomiast nie rozumiem, jak mieszkając w mieście Warszawa można być kibicem klubu z miasta Manchester, Barcelona, albo Mediolan? To jakiś absurd, renegacja! Co mnie one obchodzą?
Pan B: A można! Ja na przykład jestem kibicem klubu z miasta Madryt i mam poczucie przynależności do wszechświatowej rodziny madridistas! Kiedy ja się cieszę ze zwycięstwa, to razem ze mną cieszy się kilkadziesiąt milionów ludzi.
Pan A: Buhaha! Zapewniam cię, że twoje uczucie nie jest odwzajemnione. Dla Hiszpanów jesteś tylko dawcą kasy, nabywcą pamiątek w klubowym sklepie, mają cię gdzieś, nic ich nie obchodzisz. A ja mam przekonanie, że mój klub gra dla mnie, że ja jestem dla niego najważniejszy. Gdy wchodzę na trybuny, wiem, że każdy jest tu moim ziomkiem. A ty – masz takie poczucie?
Pan B: Pewnie, że tak! Ile razy w różnych zakątkach świata nawiązałem z kimś interesujące relacje dzięki ustaleniu, że kibicujemy tej samej drużynie. A za twoich ziomków dziękuję bardzo! Chodząc na polskie stadiony, wy wszyscy wyrażacie też zgodę na rządy kiboli, którzy mają ochotę bić i wieszać tych, z którymi im nie po drodze, mają inne poglądy, są nienormatywni.
Pan A: Właśnie na odwrót! Gdybym ja i inni normalsi przestali chodzić na stadiony, to oddalibyśmy im całkowitą władzę. Dlatego musimy walczyć o kluby, pokazywać, że my też istniejemy!
Pan B: Już dawno przegraliście! Jedynym lekarstwem dla polskiego futbolu byłoby zaoranie tego wszystkiego. Reprezentacja, której rzecz jasna wiernie kibicuję, tylko by na tym zyskała. Liga amatorska – to nasza przyszłość.
Pan A: Zaorać to trzeba raczej te największe kluby, w tym twój, które chcą zawłaszczyć piłkę, zamknąć Ligę Mistrzów. Puchary to powinny być puchary, dla wszystkich, jak kiedyś. Kibicując swoim, podpisujesz się pod komercjalizacją futbolu. Twój klub to nie jest już klub, a jakaś korporacja. Bierzesz udział w syfie na skalę globalną!
Pan B: I jak tu z tobą rozmawiać! Jesteś nieprzemakalny.
Pan A: A ty to inaczej? Cześć, do zobaczenia, śmigam na Ł3, a ty idź gnić przed telewizor!
TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” 36/2020
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.