Leszek Ojrzyński, szkoleniowiec Korony Kielce nie ukrywał swojego rozgoryczenia po remisie swojego zespołu z GKS-em Bełchatów. Korona prowadziła w tym meczu już 2:0, jednak nie zdołała dowieźć korzystnego rezultatu do końca. Winnym takiego stanu rzeczy okrzyknięty został Jacek Kiełb.
Pomocnik gospodarzy zobaczył w pierwszej połowie głupią czerwoną kartkę za bójkę na boisku. Zdaniem Ojrzyńskiego miało to kluczowe znaczenie na przebieg spotkania. – Straciliśmy dwa punkty. Mieliśmy w tym spotkaniu kontrolę, a mecz przypominał pojedynek z Górnikiem Zabrze – wyznał opiekun Korony. – Niestety głupota jednego z moich zawodników spowodowała, że musieliśmy grać w dziesięciu – dodał.
– To jest drużyna. Jeśli ktoś zawini i popełni błąd, a to był duży błąd, to następni muszą pracować za niego – kontynuował. – W przerwie zrobiliśmy zmianę. Zieliński wszedł na boisko, żeby wykorzystać swoją szybkość, bo wiedzieliśmy, że drużyna Bełchatowa ustawi się wysoko. Tak na dobrą sprawę mogło być nawet 4:0 dla nas – stwierdził Ojrzyński.
– Mogło… Ten dzień okazał się jednak dla nas brutalny. Musimy to przełknąć i grać dalej. Miejmy nadzieję, że już nie będziemy w taki sposób tracić punktów – zakończył.
Podziałem punktów zakończył się mecz 11. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Cracovią a stołeczną Legią. Zobacz skrót najciekawszych wydarzeń tego spotkania!
Górnik Zabrze jest liderem, za jego plecami znajdują się Legia Warszawa i Lech Poznań, a w strefie spadkowej Radomiak, Śląsk Wrocław oraz Raków Częstochowa. Zobacz, jak wygląda tabela Ekstraklasy po sobotnich meczach.
Legia wciąż niepokonana, choć znów remisująca! Pasy postawiły się przy Kałuży
Warszawska Legia podzieliła się punktami w wyjazdowym meczu 11. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy przeciwko Cracovii. O wyniku zadecydowały bramki zdobyte w pierwszej części spotkania.
Drugi gol Nordasa w Ekstraklasie! W ten sposób Cracovia wyrównała stan rywalizacji w meczu z Legią [WIDEO]
Legia Warszawa jako pierwsza wyszła na prowadzenie w spotkaniu z Cracovią, ale Pasom udało się wyrównać jeszcze przed końcem pierwszej połowy. Uczynił to Lasse Nordas, popisując się świetnym uderzeniem zza szesnastki.
Sevcik uderzył z dystansu, Madejski był blisko. Legia wyszła na prowadzenie z Cracovią
Legia Warszawa wyszła na prowadzenie w 26. minucie meczu z Cracovią. Michal Sevcik znalazł sobie przestrzeń do uderzenia z dystansu i trafił po rękach Sebastiana Madejskiego.