Podbeskidzie Bielsko-Biała nie wykorzystało porażek Zagłębia Lubin oraz
Widzewa Łódź i nie opuściło strefy spadkowej T-Mobile Ekstraklasy przegrywając
w ostatnim niedzielnym meczu 0:2 z Górnikiem w Zabrzu. Po meczu trener Leszek
Ojrzyński powiedział: – Nie jesteśmy
zadowoleni, bo chcieliśmy w Zabrzu wygrać. Wiemy w jakiej jesteśmy sytuacji i
było widać na boisku, że Podbeskidzie chciało wygrać.
– Mieliśmy swoje sytuacje,
egzekwowaliśmy dużo stałych fragmentów gry, niektóre strzały na pewno powinny
być w lepszym wykonaniu, podobnie jak kontra Piotra Malinowskiego. Po naszej
stracie w polu karnym rywali poszła akcja bramkowa dla Górnika. W drugiej
połowie goniliśmy wynik, mieliśmy znakomitą sytuację do wyrównania, ale nie
zamieniliśmy jej na bramkę. Później oglądaliśmy wymianę ciosów i mecz na pewno
mógł się podobać. Sami dolaliśmy oliwy do ognia i ułatwiliśmy zadanie rywalom,
kiedy za szybko się odkryliśmy. To mój błąd, mogłem poczekać dłużej ze
zmianami. Przez to były za duże dziury w środku pola, co Górnik wykorzystywał w
kontratakach i tak dostaliśmy drugą bramkę. Mimo niekorzystnego wyniku
pozytywnie patrzę w przyszłość po tym spotkaniu. Jeśli tak będziemy grać w
kolejnych meczach i do tego będziemy wystrzegać się błędów, to możemy wygrać z
każdym. Górnikowi i trenerowi Wieczorkowi trzeba pogratulować wygranej w
debiucie. Dobrze jest udanie zacząć, a ta sztuka się udała i oby Górnik szedł
dalej tą drogą, to liga będzie do końca ciekawa.
Michał CZECHOWICZ Piłka Nożna Źr. www.gornikzabrze.pl
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.