– Będzie nam bardzo trudno odrobić straty w Niemczech, ale nie takie rzeczy działy się w futbolu – przyznał trener Interu Mediolan, Leonardo, po porażce swojej drużyny 2:5 w pierwszym ćwierćfinałowym meczu Ligi Mistrzów z Schalke 04 Gelsenkirchen.
Obrońcy trofeum zostali upokorzeni przed własną publicznością, choć mecz rozpoczęli od najszybciej strzelonej bramki w obecnej edycji Ligi Mistrzów. – Ciężko mi analizować wydarzenia na gorąco. Rozpoczęliśmy znakomicie, od gola Stankovicia. Schalke miało potem 7, 8 okazji, strzeliło 5 goli, my mieliśmy praktycznie tyle samo, a tylko 2 razy trafiliśmy do siatki. Zapłaciliśmy najwyższą cenę za naszą nieskuteczność – przyznał trener Nerazzurrich.
Leonardo może mieć kłopot z utrzymaniem posady, bowiem w swojej karierze nie wygrał jeszcze meczu derbowego pomiędzy Milanem i Interem, nie zdołał także wygrać meczu w Lidze Mistrzów przed własną publicznością, mimo sześciu prób. Podczas weekendu Rossoneri pokonali zespół Leonardo 3:0 i odebrali Interowi w praktyce szanse na Scudetto. – Nie do końca wierzę w statystyki. Wiele razy zaprzeczaliśmy liczbom, wygrywając mecze teoretycznie nie do wygrania, przegrywając z kolei te, w których byliśmy zdecydowanymi faworytami – bronił się Leonardo.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.