Leo Messi w pełni zasłużenie zdobył nagrodę dla najlepszego zawodnika mistrzostw świata. Jego determinacja i umiejętności były kluczem do zwycięstwa w finałowym meczu przeciwko Francuzom.
Messi z życiowym sukcesem (fot. Defodi / 400mm.pl)
Leo Messi został wybrany na najlepszego zawodnika mistrzostw świata. Argentyński kapitan był zdecydowanie wyróżniającą się postacią nie tylko swojej drużyny, ale również całego turnieju. 35-latek po wygranym finale odebrał z rąk Gianniego Infantino specjalną nagrodę, przeznaczoną dla MVP zakończonych już mistrzostw świata. Warto pamiętać, że tą samą statuetkę odebrał również w 2014 roku, wówczas Argentyna przegrała w finale z Niemcami i musiała zadowolić się srebrnymi medalami.
Piłkarz w trakcie turnieju zdobył aż 7 goli i trafiał niemal we wszystkich meczach. Wyjątkiem jest tylko spotkanie z Polską. Najlepszy gracz na świecie nie znalazł sposobu na pokonanie Wojciecha Szczęsnego. Messi trafiał jednak w meczach przeciwko Arabii Saudyjskiej, Meksykowi, Australii, Holandii, Chorwacji i na koniec – Francji. W wielkim finale dwukrotnie trafił do siatki.
Liczby Messiego na tych mistrzostwach mówią same za siebie. Gracz Argentyny górował w wielu statystykach. Oddał najwięcej strzałów na bramkę (36) i osiągnął najlepszy współczynnik xG wynoszący aż 6,58. Był autorem 21 kluczowych podań, ponadto dołożył do swojego konta 3 asysty.
Już od początku sezonu w barwach PSG Messi błyszczał formą i wiele osób spodziewało się, że Argentyńczyk przełoży ją na mistrzostwa świata. Tak też się stało. Kapitan Albicelestes bezsprzecznie był najlepszym zawodnikiem katarskich mistrzostw.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…