Po zwycięstwie 1:0 nad Podbeskidziem Bielsko-Biała wrocławski Śląsk awansował do 1/4 finału Pucharu Polski. – Bardzo chcieliśmy wygrać i nie dopuścić do dogrywki – przyznał Orest Lenczyk.
– Zdobyliśmy bramkę wykorzystując umiejętności kilku zawodników. Oddaliśmy wiele strzałów, ale tylko jeden okazał się skuteczny. W końcówce mecz zrobił się nerwowy, bo niemal każda wrzutka w pole karne mogła się dla nas źle skończyć. Słowa uznania dla Marka Wasiluka, Mariusza Pawelca i Krzysia Wołczka, bo pierwszy raz zagrali w takim ustawieniu i wyszło to całkiem dobrze. Jednak dopiero mecz we Wrocławiu będzie prawdziwym sprawdzianem umiejętności i tam rozstrzygnie się, kto jest lepszy. W następnej rundzie będzie zwycięzca pary MKS Kluczbork – Ruch Zdzieszowice, Gryf Wejherowo i oprócz nas zostaje jeszcze pięć drużyn. Można wylosować ciekawiej. Gdy dowiedziałem się, że trafiliśmy na Podbeskidzie, wiedziałem, że czeka nas trudna przeprawa. Chciałbym w kolejnej rundzie wylosować drużynę z niższej ligi – powiedział po meczu Lenczyk.
Zwycięstwo rywala docenił trener gospodarzy – Robert Kasperczyk. – W przekroju całego spotkania Śląsk był lepszy, bardziej dojrzały, potrafiący narzucić swój styl grania. W pierwszej lidze nie przytrafiały nam się takie rzeczy. Johan Voskamp to wielka indywidualność. Człowieka prawie w ogóle nie widać, robi jedną akcję i wygrywa mecz. Żal nam sytuacji z pierwszej polowy, w drugiej natomiast już trochę „siedliśmy” – zaznaczył Kasperczyk.
Boniek o Siemieńcu: Jego temperament czasami udziela się drużynie
Adrian Siemieniec uchodzi za spokojnego, zrównoważonego szkoleniowca, który zazwyczaj spokojnie i analitycznie obserwuje przebieg boiskowych wydarzeń, niezależnie od tego, co dzieje się na murawie. Zbigniew Boniek zauważył u niego jednak pod tym względem lekką zmianę.
SKRÓT MECZU: Wieczysta Kraków 1:2 Raków Częstochowa
Raków Częstochowa zanotował długo wyczekiwane, pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, pokonując na wyjeździe 2:1 Wieczystą Kraków. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.