Zagłębie Lubin miało walczyć o europejskie puchary, a okazało się, że Miedziowi muszą bić się o utrzymanie w lidze. Orest Lenczyk zapowiada rewolucję, robotę straci w najbliższym czasie kilku zawodników, którzy zawodzą na całej linii.
Drogie transfery, wysokie pensje, znane nazwiska – przed sezonem wszystko wskazywało na to, że Zagłębie powalczy o najwyższe cele. Szumne zapowiedzi i wielkie oczekiwania to już jednak zamierzchła historia. Teraz klub musi zrobić wszystko, żeby nie dopuścić do spadku z ligi. A przecież nie można tego wykluczyć przy takiej grze drużyny.
W tym właśnie celu ogromną władze w Zagłębiu otrzymał Orest Lenczyk. Po zakończeniu rundy trener dostanie zielone światło na oczyszczenie zespołu z piłkarzy, którzy zaniżają poziom. Fakt donosi, że będą to przede wszystkim obcokrajowcy. Deniss Rakels, Pavel Widanow, Robert Jeż i Jiri Bilek w zasadzie już teraz mogą szukać nowego pracodawcy, bo w zimie zostaną z nimi rozwiązane kontrakty. Będzie to oznaczać konieczność wypłacenia wysokich odpraw.
Lenczyk będzie miał także w kompetencjach zatwierdzanie każdego transferu przed finalizacją rozmów. Do Zagłębia nie trafi już nikt, kto wcześniej nie będzie zweryfikowany i zatwierdzony przez Lenczyka. Szkoleniowiec czeka na zimową przerwę, już wymyśla sposoby, w jaki sposób będzie mógł przygotować zespół do wiosny.
Śląsk rozmawia z Samcem-Talarem. „Nie mamy w planach sprzedawać go w styczniu lub lutym”
Piotr Samiec-Talar był w kapitalnej formie przed kontuzją, a Śląsk Wrocław chce zatrzymać go na dłużej. Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy klubu, w rozmowie ze Stolicą Sportu opowiedział o negocjacjach dotyczących nowego kontraktu.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.