Piłkarze Jana Urbana podzielili się w piątkowy wieczór punktami z „Oranje”. To rezultat, na który ciężko się obrazić, ale trudno nie odnieść jednocześnie wrażenia, że przy odrobinie szczęścia można było z tej potyczki wycisnąć więcej.
Z dalekiej podróży wrócili Holendrzy już na samym początku spotkania. W 1. minucie Piotr Zieliński świetnie rozrzucił piłkę do Matty’ego Casha. Prawy obrońca Aston Villi dograł do Nicoli Zalewskiego, który przestrzelił z kilku metrów, marnując stuprocentową okazję.
W kolejnych minutach „Oranje” parokrotnie zameldowali się pod szesnastką biało-czerwonych, szukając sposobu na rozmontowanie naszej defensywy. Najaktywniejszym graczem w ofensywie Holendrów był Donyell Malen. Klubowy kolega Casha sprawiał Polakom sporo problemów, schodząc ze skrzydła do środka.
W 13. minucie murawę przedwcześnie opuścić musiał Sebastian Szymański. W miejsce kontuzjowanego zawodnika Fenerbahce na boisku pojawił się Bartosz Kapustka.
Przewaga Holendrów zarysowywała się coraz mocniej, jednak nie potrafili jej udokumentować. Chwilami Polacy bronili się naprawdę głęboko, lecz skutecznie. Nasze wypady pod bramkę strzeżoną przez Barta Verbruggena były nieliczne. Jeden z nich okazał się jednak zabójczy. W 43. minucie Jakub Kamiński napędził kontrę biało-czerwonych, a następnie pokonał golkipera „Oranje”. Trudno przejść obojętnie obok wyśmienitej asysty, jaką piłkarza 1. FC Koeln obsłużył Robert Lewandowski.
Chwilę później niezłą okazję miał Lewandowski, lecz Verbruggen poradził sobie z uderzeniem kapitana reprezentacji Polski. Mieliśmy kilka niezłych momentów, kiedy udawało nam się kontrować ekipę „Oranje”. Holendrzy nie forsowali natomiast zanadto tempa, mając coraz mniej sił, choć również stworzyli sobie parę sytuacji. Kamil Grabara i spółka byli jednak na nasze szczęście na posterunku.
Do końcowego gwizdka arbitra nie obejrzeliśmy już bramek. Biało-czerwoni podzielili się punktami z zespołem prowadzonym przez Ronalda Koemana i mogą odczuwać lekki niedosyt, bo wyżej notowany rywal był w piątek zdecydowanie do pokonania. (FT)
4 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zibi
14 listopada, 2025 22:56
Przy odrobinie szczęścia Polska dziś mogła pokonać w Warszwie reprezentację Holandii.
Fredryg
15 listopada, 2025 00:31
Jak ktoś chce szczęścia i na to liczy to powinien zagrać w pokera. Dziś widziałem drużynę która w dużej części chce ile może i do tego dąży… Było naprawdę Ok
Szczęście sprzyja lepszym. Widać ze nie grałeś w piłkę. To.jest mowa.potoczna to znaczy że do wygranej dużo nie brakowało. W poera trzeba umieć grać w ruletkę trzeba mieć szczęście hahaha
Przyznaję ci rację widać że grałeś i wychowałeś się w realiach polskiej piłki, bo nie masz pojęcia co to jest umiejętność, nastawienie i myślenie w trakcie gry. …Ale tak szczęście to podstawa 🙂
Przy odrobinie szczęścia Polska dziś mogła pokonać w Warszwie reprezentację Holandii.
Jak ktoś chce szczęścia i na to liczy to powinien zagrać w pokera. Dziś widziałem drużynę która w dużej części chce ile może i do tego dąży… Było naprawdę Ok
Szczęście sprzyja lepszym. Widać ze nie grałeś w piłkę. To.jest mowa.potoczna to znaczy że do wygranej dużo nie brakowało. W poera trzeba umieć grać w ruletkę trzeba mieć szczęście hahaha
Przyznaję ci rację widać że grałeś i wychowałeś się w realiach polskiej piłki, bo nie masz pojęcia co to jest umiejętność, nastawienie i myślenie w trakcie gry. …Ale tak szczęście to podstawa 🙂