Przejdź do treści
„Lęk przed graniem byłby absurdem”

Polska Ekstraklasa

„Lęk przed graniem byłby absurdem”

Po każdym awansie słyszał: teraz już nie będzie tak łatwo. Nie przejmował się, robił swoje. Kapitan Rakowa Częstochowa jest najskuteczniejszym strzelcem wśród obrońców w Ekstraklasie.

KONRAD WITKOWSKI


Czy kiedykolwiek brakowało panu piłki bardziej niż w ostatnich tygodniach?

Dwa lata temu, gdy długo byłem kontuzjowany i nie wiedziałem, kiedy wrócę na boisko – przyznaje Petrasek. – Obecna sytuacja jest szczególna, trzeba było ją po prostu zaakceptować. Nie powiem, że nie brakowało mi piłki, jednak w krytycznym momencie to nie ona była najistotniejsza.

Jak spędzał pan czas podczas przerwy w rozgrywkach?
Nie nudziłem się ani przez moment. Potraktowałem ten okres jako szansę, aby skoncentrować się na rzeczach, na które wcześniej brakowało czasu lub których nie chciało mi się robić. Postanowiłem popracować nad sobą: poza analizowaniem swojej gry, sporo czytałem na temat rozwoju osobistego oraz inwestowania. Zacząłem naukę języka hiszpańskiego. Partnerka uczyła się go w szkole i postanowiła odświeżyć wiedzę. Przyłączyłem się, do teraz poświęcamy przynajmniej 20 minut dziennie na naukę. Swoją drogą, ten czas był testem dla związku – nasz wyszedł z tego mocniejszy. Mojej partnerce należą się podziękowania za to, że podczas siedzenia ze mną w domu wykazała się dużym zrozumieniem i cierpliwością.

Znalazł pan chwilę, aby odwiedzić rodzinne strony?
Zostałem w Częstochowie. W Czechach na pewien czas kompletnie zamknięto granice. Ostatnio te restrykcje zostały zniesione, więc mógłbym pojechać do domu, jednak po powrocie prawdopodobnie musiałbym przechodzić kwarantannę. Wolałem nie ryzykować.

Jak Czesi radzą sobie z pandemią?
Jestem dumny z rodaków. Wykazali się olbrzymią solidarnością, co pomogło im szybko i sprawnie uporać się z problemem. Kilka dni temu otwarto między innymi zakłady fryzjerskie, restauracje oraz kina. Obecnie trwa debata na temat sensu noszenia maseczek na świeżym powietrzu.

Jak wrażenia po treningach bezkontaktowych?
Czułem się, jakbym wykupił dodatkowe lekcje piłki nożnej. Treningi w takiej formie miały niewiele wspólnego z futbolem – ta dyscyplina wymaga kontaktu i pojedynków. Duży szacunek dla sztabu szkoleniowego, bo sprawił, że ćwiczenia były jak najbardziej zbliżone do normalnych zajęć. Trenerzy musieli powtarzać to samo z każdą kolejną grupą, włożyli w to mnóstwo pracy.

Minęło trochę czasu zanim Raków ogłosił porozumienie w sprawie obniżenia wynagrodzeń. To były trudne negocjacje?
Rozmowy o finansach muszą być konkretne, nie ma miejsca na jakiekolwiek wątpliwości. Trochę to trwało, ponieważ wszystkim w klubie zależało na tym, aby precyzyjnie ustalić wszelkie szczegóły. Wyszło nam to bardzo dobrze.

Obawia się pan wznowienia rozgrywek?
Byłoby to absurdalne, gdybyśmy bali się wrócić na boisko. Są ludzie, którzy od początku stali w pierwszej linii walki z koronawirusem: personel szpitalny czy pracownicy supermarketów. Wiem od samych pielęgniarek, że musiały przyjmować chorych bez niezbędnej ochrony. Czego mieliby obawiać się piłkarze? Mamy ten komfort, że zostaliśmy przetestowani, wiele osób o nas dba, na każdym kroku możemy korzystać z płynu do dezynfekcji. Jeżeli bałbym się grać w piłkę, mógłbym podziękować i zacząć szukanie innego zajęcia. Podchodzę do tematu z wielkim respektem, ale nie ze strachem.

Gdyby nie pandemia, być może rozmawialibyśmy o pańskim debiucie w reprezentacji.
Miałem już załatwione wszystkie dokumenty potrzebne do wylotu do Stanów Zjednoczonych. Jaroslav Silhavy wybierał się do Wrocławia na nasze spotkanie ze Śląskiem, które zostało przełożone w ostatniej chwili. Nie wiem, jaką miał dla mnie wiadomość, ale gdybym na przykład nie przewrócił się o piłkę, rozmowa po meczu mogłaby być miła. Wcześniej miałem kontakt z asystentem selekcjonera oraz kierownikiem reprezentacji Czech, wiem, że sztab pozytywnie oceniał moje występy.

Jak pan zareagował na marcowe powołanie do szerokiej kadry?
To było dokładnie w dniu moich urodzin, dostałem wiadomość w drodze na mecz z Wisłą Płock. Do klubu przyszedł e-mail z informacją o powołaniu. Mogę go wydrukować i powiesić na ścianie, bo jak na razie nic więcej z kadry nie mam. Liczę jednak na to, że ta historia będzie miała dalszy ciąg.

Raków nie jest pierwszym polskim klubem w pańskim CV. Jak do tego doszło, że na początku 2015 roku trafił pan do Floty i dlaczego pobyt w Świnoujściu trwał tak krótko?
Kiedy pojawiła się propozycja testów w tym klubie, uznałem, że warto spróbować. Podróż do Świnoujścia trwała jakieś dziesięć godzin. Jeździłem wówczas tak starym samochodem, że obawiałem się, czy w ogóle dotrę do celu. Przyjechałem w piątek, następnego dnia wystąpiłem w sparingu z Pogonią Szczecin – pamiętam, że grał tam Marcin Robak. Podpisałem kontrakt, a potem pojechałem z drużyną na obóz do Hiszpanii. Tam zaczęły się kłopoty. Nie byłem w najlepszej formie, a od nowego zawodnika, zwłaszcza obcokrajowca grającego na tak ważnej pozycji, wymaga się sporo. Mówiąc wprost: nie dałem rady. Postanowiłem zrezygnować, stwierdziłem, że lepiej będzie rozwiązać umowę. Poddałem się. I całe szczęście, bo parę miesięcy później klub ogłosił upadłość. Wróciłem do Czech, uspokoiłem się, zrobiłem restart. Potem moja kariera ruszyła małymi krokami do przodu. Dużo pracowałem nad mentalnością i kiedy drugi raz jechałem do Polski, byłem już znacznie pewniejszy siebie.

Z Rakowem przebył pan drogę od II ligi do Ekstraklasy, imponując skutecznością na każdym szczeblu. Poświęca pan dużo czasu na trenowanie strzałów głową?
Cieszę się, że w Ekstraklasie jest VAR: przeciwnicy muszą grać czysto, nie mogą zatrzymywać mnie tak, jak zdarzało się w niższych ligach. Warunki fizyczne i siła pozwalają mi znaleźć przestrzeń w polu karnym, a jakiś zmysł do strzelania chyba też mam. Kluczem jest jednak praca. W Rakowie mamy bardzo dobrze opanowane stałe fragmenty, jest grupa zawodników, którzy dodatkowo ćwiczą ten element. Niezależnie od poziomu rozgrywek, te treningi wyglądają bardzo podobnie.

Właściciel Rakowa, Michał Świerczewski, przyznał, że klub otrzymał konkretną ofertę za Tomasa Petraska. Jest pan gotowy, aby spróbować sił w innym otoczeniu?
Życie to wyzwania i jeśli takie nadejdzie, a propozycja będzie korzystna dla mnie oraz klubu, chętnie skorzystam. Mam sygnały, że jeszcze wpłyną dla mnie oferty, słyszę o zainteresowaniu ze strony ciekawych klubów. A gdybym miał zostać w Częstochowie, również nie będę rozpaczać – jest mi tutaj bardzo dobrze. 


WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA (NR 20/2020)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 42/2026

Nr 42/2026

Polska Ekstraklasa

Media: Wisła Płock ma nowego dyrektora sportowego! Szybki powrót

Piotr Burlikowski wraca do Ekstraklasy. Po fiasku jego pracy w Widzewie Łódź teraz zasili Wisłę Płock, z której szybko zwolniono Łukasza Stupkę.

2024.05.25 Warszawa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
N/z Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Foto Tomasz Folta / PressFocus

2024.05.25 Warszawa
Football PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
Piotr Burlikowski (Dyrektor sportowy)
Credit: Tomasz Folta / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Właściciel Pogoni dokapitalizuje spółkę! Ważne informacje dla fanów Portowców

Alex Haditaghi wzmocni Pogoń Szczecin środkami rzędu 5-10 milionów złotych. Cała operacja ma zostać przeprowadzona do końca 2026 roku.

2026.08.23 Szczecin
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
N/z Alex Haditaghi
Foto Kasia Dzierzynska / PressFocus

2026.08.23 Szczecin
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Pogon Szczecin - Wisla Krakow 
Alex Haditaghi
Credit: Kasia Dzierzynska / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Były piłkarz Korony porównał Ekstraklasę do drugiej ligi francuskiej. „Trafiłem do najtrudniejszej ligi w mojej karierze”

Tamar Svetlin w letnim oknie transferowym zamienił Koronę Kielce na Saint-Etienne. W rozmowie z portalem „RTVSLO.si” siedmiokrotny reprezentant Słowenii wskazał różnice, które dostrzega między Ekstraklasą a drugim szczeblem rozgrywkowym we Francji.

2026.04.18 Zabrze
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Korona Kielce
N/z Tamar Svetlin
Foto Sebastian Sienkiewicz / PressFocus

2026.04.18 Zabrze
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Gornik Zabrze - Korona Kielce
Tamar Svetlin
Credit: Sebastian Sienkiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Obsada sędziowska najbliższej kolejki Ekstraklasy. Wiadomo, kto poprowadzi mecz Legii z Lechem

Polski Związek Piłki Nożnej przedstawił obsadę sędziowską na najbliższą, dwunastą kolejkę meczów PKO Bank Polski Ekstraklasy.

2026.04.26 Poznan
Pilka nozna Ekstraklasa sezon 2025/2026
Lech Poznan - Legia Warszawa
N/z Pawel Wszolek Michal Gurgul
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.04.26 Poznan
Football Polish Ekstraklasa season 2025/2026
Lech Poznan - Legia Warszawa
Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Widzew Łódź otrzymał karę od Komisji Ligi. To skutek wydarzeń z meczu z Wisłą Kraków

Komisja Ligi wymierzyła Widzewowi Łódź karę za wydarzenia, do których doszło w trakcie jego meczu z Wisłą Kraków.

2026.10.16 Lodz Pilka Nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2026/2027 Widzew Lodz - Wisla Krakow Nz Jusuf Gazibegovic Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.10.16 Lodz football PKO BP Ekstraklasa  2025/2026 Widzew Lodz - Wisla Krakow Jusuf Gazibegovic Credit: Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej