Trwające blisko 40 minut ćwiczenia nad koordynacją ruchową i techniką, gra w dziada oraz gierka – tak wyglądało świąteczne, czwartkowe popołudnie piłkarzy Legii Warszawa.
Początek treningu zaplanowano na godzinę 18:30, ale większość zawodników zameldowała się na boisku trochę wcześniej. Podczas gdy trenerzy przygotowywali kolejne stacje do ćwiczeń, zawodnicy obserwowali, rozgrywany na sztucznej murawie, mecz Legii z Bałtykiem Gdynia (roczniki 94). Spotkanie zakończyło się zwycięstwem młodych legionistów 2:0, a kilka chwil później swoje zajęcia rozpoczęła „jedynka”.
Po zakończonej rozgrzewce, trener przygotowania fizycznego Paolo Terziotti, wytłumaczył piłkarzom na czym polegają kolejne ćwiczenia i jak należy je wykonywać. Zawodnicy biegali pomiędzy słupkami, starali się trafić piłką do malutkiej bramki, podawali sobie futbolówkę głową oraz wykonywali kilkanaście innych, poprawiających koordynację i technikę ćwiczeń.
Kolejnym etapem zajęć była kilkuminutowa gra w „dziada”, po zakończeniu której Maciej Skorża podzielił legionistów na dwie grupy i zarządził gierkę na pełnowymiarowym boisku. Był to ostatni element czwartkowego treningu.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.
Królewski ponownie zabrał głos ws. meczu z Legią. „Nie spodziewamy się reakcji”
Choć do spotkania przy Łazienkowskiej zostało jeszcze nieco ponad tydzień, w mediach atmosfera już jest gorąca po decyzji o zamknięciu sektora gości na stadionie Legii. Jarosław Królewski zarekomendował, aby oficjalne delegacje Wisły nie wybierały się do Warszawy.
Adrian Siemieniec zabrał głos po karze. „Przyjmuję ją z pokorą”
Adrian Siemieniec poznał karę za swoje zachowanie z poprzedniego sezonu. Komisja Ligi zdecydowała o grzywnie oraz zawieszeniu trenera Jagiellonii Białystok.