Legia znów na kolanach! Zagłębie Lubin triumfuje nad stołecznym zespołem!
Legia Warszawa notuje drugą porażkę z rzędu w Ekstraklasie. Po ostatniej klęsce z Górnikiem Zabrze, tym razem stołeczni musieli uznać wyższość Zagłębia Lubin.
Po ostatniej porażce z Górnikiem Zabrze mecz w Lubinie miał być lekarstwem na wszystkie problemy. Miedziowi wydawali się idealnym rywalem dla Legii – w ostatnich dziesięciu spotkaniach między tymi drużynami za każdym razem triumfowała stołeczna drużyna. Jeśli Legia chciała wrócić na właściwe tory, zespół Leszka Ojrzyńskiego wydawał się do tego celu wymarzonym przeciwnikiem. Zwycięstwo pozwoliłoby także dołączyć do TOP 5 najdłuższych serii wygranych z jednym rywalem w historii najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Tymczasem rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
Na emocje w Lubinie trzeba było nieco poczekać. Przez pierwsze 30 minut na boisku nie działo się nic wartego odnotowania. W 32. minucie Kamil Piątkowski niechcący podarował gospodarzom gola, kierując piłkę do własnej siatki po niefortunnej interwencji.
Takie sytuacje zdarzają się każdemu i można je uznać za pechowe. Zupełnie inaczej wyglądała jednak akcja w 45. minucie. Piątkowski znów znalazł się w centrum uwagi – tym razem jako antybohater. Przy interwencji w celowo zagrał piłkę ręką. Piłkarz otrzymał czerwoną kartkę, a Zagłębie otrzymało karnego. Jedenastkę pewnie wykorzystał Rocha, dzięki czemu Zagłębie schodziło na przerwę z prowadzeniem 2:0.
KŁOPOTY LEGII!😬 Kamil Piątkowski zagrywa ręką w polu karnym, dostaje czerwoną kartkę, a Leonardo Rocha zamienia jedenastkę na gola! 🎯 Zagłębie prowadzi 2:0!
W drugiej połowie Legia odważnie zaczęła i złapała kontakt w 53. minucie. Kacper Urbański uderzył głową – piłka odbiła się od Kajetana Szmyta i ostatecznie piłkarz z Lubina znalazł się w raporcie meczowym z golem samobójczym.
W 77. minucie trener Leszek Ojrzyński musiał dokonać zmiany bramkarza. Dominik Hładun doznał kontuzji. Z usztywnioną ręką i łzami na twarzy opuścił plac gry, a w jego miejsce pojawił się doświadczony Jasmin Burić.
Po przerwie niewielką przewagę miała Legia, ale kompletnie nie miało to wpływu na przebieg meczu. W drugiej połowie nie działo się zbyt wiele, obie drużyny miały kilka akcji. Sędzia doliczył aż 11 minut do podstawowego czasu gry, a w końcówce Zagłębie zadało ostateczny cios. Jakub Sypek kompletnie niepilnowany przed bramką Tobiasza skierował piłkę do siatki z bliskiej odległości i ustalił wynik meczu na 3:1.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Fredryg
19 października, 2025 20:06
Następny przykład jak się kończy kombinowanie z drużyną
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Następny przykład jak się kończy kombinowanie z drużyną