Legia wygrała, a Łazienkowska opustoszała. Słodki akcent Legii w kryzysie
Legia Warszawa wygrała z Lincol Red Imps 4:1 w ostatnim meczu fazy ligowej Ligi Konferencji. Stołeczny klub mimo to żegna się z rozgrywkami.
Legia Warszawa bardzo pewnie pokonała gibraltarski zespół 4:0. To zwycięstwo – choć bezdyskusyjne – miało jednak niewielką wagę sportową i trudno było uznać je za powód do prawdziwej radości dla kibiców stołecznego klubu. Stadion przy Łazienkowskiej świecił pustkami, a atmosfera była grobowa. Najbardziej zagorzali fani już po kilku minutach opuścili „Żyletę”, kierując wcześniej bezpośrednie okrzyki pod adresem władz Legii, wyrażające sprzeciw wobec obecnego kryzysu w klubie.
Sam mecz był zdecydowanie na korzyść Legii Warszawa i różnica klas była widoczna gołym okiem. Od samego początku Legioniści mieli zdecydowaną przewagę. W 21. minucie pierwszą bramkę dla Legii zdobył Antonio Colak, wykorzystując podanie Bartosza Kapustkę.
W drugiej połowie sam kapitan trafił do siatki i w 62. minucie na tablicy wyników pojawiło się 2:0. Później wynik podwyższyli Mileta Rajović oraz WahanBiczachczjan.
Legionistom nie udało się jednak zachować czystego konta. W samej końcówce spotkania honorową bramkę gibraltarczykom zdobył Tjay De Barr.
Lech zmierzy się z Szachtarem w Turcji? Ukraińska drużyna nie chce grać w Polsce
Wiadomo, że w 1/8 finału Ligi Konferencji Lech Poznań zmierzy się z Szachtarem Donieck. Nie wiadomo jednak, gdzie odbędzie się mecz, w którym wystąpi w roli gościa.