– Wciąż szukamy środkowego lub lewego obrońcy – kogoś, kogo moglibyśmy wystawiać na obu pozycjach – powiedział na pomeczowej konferencji trener warszawskiej Legii Jan Urban.
– Nie jest łatwo oceniać nowych zawodników. Po tym, co zobaczyliśmy przez krótki czas, można stwierdzić, że nie są jeszcze przygotowani pod względem fizycznym. Wielu zawodników przyjechało długo po rozpoczęciu przez nas treningów. Dossa Junior zagrał lepiej w pierwszej połowie, podobnie jak Pinto. U Helio widać dużą jakość piłkarską. Potrafi przeglądać sytuację, szuka odpowiedniego podania, podejmuje bardzo dobre decyzje. Potrzebuje czasu, by wiedzieć komu jaką piłkę zagrać. Porozumienie między zawodnikami to bardzo silna broń, a do tego potrzeba czasu – stwierdził Urban.
Większość zawodników Fluminense to młodzi zawodnicy, ale niektórzy są już tak drodzy, że nas już na nich nie stać – chociażby ta „szesnastka” albo lewy obrońca. Wciąż szukamy środkowego lub lewego defensora – kogoś, kogo moglibyśmy wystawiać na obu tych pozycjach. Jest tam pewien stoper, ten z polskimi korzeniami, blondyn, ale nie wiem, czy jest możliwość pozyskania go. Od tego też zależy przyszłość Raula Bravo – dodał opiekun mistrza Polski.
Media: Nie tylko Dania. Lech miał więcej ofert za Walemarka
Okazuje się, że nie tylko FC Kopenhaga była gotowa kupić szwecką gwiazdę mistrza Polski. Według najnowszych doniesień Walemarkiem interesowały się także kluby angielskie i włoskie.
Królewski w mocnych słowach przed klasykiem. Mówi o gościach biegających w spodenkach
Prezes Wisły Kraków ma zarzuty do grup kibicowskich Legii Warszawa. Zdaniem Królewskiego o historii klubu nie mogą decydować goście ,,chodzący w spodenkach i biegający po stadionie''.
Powrót klasyka polskiej piłki. Zapowiedź Legia – Wisła
Niedzielę z 10. kolejką PKO Bank Polski Ekstraklasą zwieńczy długo wyczekiwany klasyk naszej ligi. O 20:15 na Łazienkowskiej Legia podejmie Wisłę Kraków po raz pierwszy od czterech lat.
To nie koniec problemów Jagiellonii. Kontuzja ważnego gracza
Nik Prelec nabawił się urazu w spotkaniu z Górnikiem Zabrze. Mikołaj Łuczak, zastępujący Adriana Siemieńca, zdradził, że sytuacja wygląda na poważną. Szczegóły poznamy, jak tylko piłkarz przejdzie dokładne badania.