Legia popełniła błąd nie kupując tego gracza? Wciąż jest bez klubu!
Legia Warszawa przeszła sporą rewolucję kadrową podczas letniego okna transferowego. Była też łączona z graczem, który jednak nie trafił do klubu.
Do stołecznego zespołu w trakcie ostatniego okienka dołączyli chociażby Mileta Rajović, Kacper Urbański, Kamil Piątkowski, Damian Szymański czy Arkadiusz Reca. Dyrektor sportowy Michał Żewłakow i cały zarząd zadbali o wzmocnienia na wielu pozycjach.
W pewnym momencie lata media donosiły, że Legioniści zagięli parol na George’a Puscasa. 29-latek finalnie nie został nowym zawodnikiem triumfatorów ostatniej edycji Pucharu Polski. Powód? Warszawiacy nie byli w stanie sprostać wysokim wymaganiom finansowym Rumuna.
46-krotny reprezentant Rumunii w połowie sierpnia związał się z tureckim Bodrum FK, ale już na początku września przestał być jego piłkarzem i wylądował na rynku tak zwanych wolnych agentów. Do tej pory nie znalazł nowego pracodawcy.
Biorąc pod uwagę bardzo częste rotowanie składem trenera Edwarda Iordanescu, a także poważny uraz, którego nabawił się Jean-Pierre Nsame, kolejny napastnik mógłby przydać się do rotacji drużyny Legii.
Puscas obecnie nie znajduje się jednak w optymalnej dyspozycji, ponieważ od końcówki czerwca nie wystąpił w oficjalnym spotkaniu. Dodatkowo, nie wiadomo, czy nadal jego wynagrodzenie nie byłoby za wysokie dla Wojskowych.
Rumun ma w swoi CV grę dla kilku znanych europejskich klubów. Chodzi między innymi o Inter Mediolan, Benevento, FC Genoa czy Reading. Portal transfermarkt.de wycenia go na 900 tysięcy euro.
Lechia Gdańsk objęła prowadzenie w 20. minucie spotkania z Cracovią Po strzale Rifeta Kapicia piłka odbiła się od Oskara Wójcika, co zaskoczyło Sebastiana Madejskiego.