Legia już na właściwej drodze? Pewna wygrana z Górnikiem
W słabym stylu rundę wiosenną Ekstraklasy rozpoczęła Legia Warszawa. Dlatego na podopiecznych Jana Urbana w piątkowym meczu z Górnikiem Zabrze ciążyła duża presja. Lider Ekstraklasy zdołał jednak odnieść pewne zwycięstwo na własnym terenie.
Po zimowych transferach Legia była głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski. Jednak zespół Urbana rozpoczął rundę od porażki z Koroną Kielce i remisu z GKS-em Bełchatów. W szeregi stołecznego zespołu wkradła się nerwowość, ale wszyscy odetchnęli po wygranej z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Prawdziwym sprawdzianem było właśnie piątkowe starcie z Górnikiem.
Śląska drużyna przed rozpoczęciem meczu do liderującej Legii traciła tylko sześć punktów. Podopieczni Adama Nawałki musieli powalczyć na Łazienkowskiej 3 o korzystny wynik. Jednak pierwszą połowę to gospodarze kończyli z minimalnym prowadzeniem. Najbardziej aktywnym zawodnikiem w pierwszych 45 minutach był Marek Saganowski. Najpierw „Sagan” zmarnował fenomenalną sytuację. Jednak w 33. minucie doświadczony napastnik zrehabilitował się i z najbliższej odległości skierował futbolówkę do bramki Łukasza Skorupskiego. Legia powinna prowadzić w 45. minucie 2:0, ale po tym jak Saganowski znowu skierował piłkę do bramki, to arbiter niesłusznie odgwizdał pozycję spaloną.
Na drugą połowę obydwie drużyny wyszły bez zmian. Przez długie minuty na boisku było nudnawo. Przewagę miała Legia, gdyż Górnikowi brakowało argumentów w ofensywie. Sytuacja dla gospodarzy uspokoiła się w 67. minucie. Wówczas Saganowski bardzo dobrze zgrał piłkę głową do Danijela Ljuboi. Serb bardzo precyzyjnym uderzeniem w kierunku dalszego słupka bramki nie dał szans Skorupskiemu.
Już w doliczonym czasie gry Wladimer Dwaliszwili, który pojawił się na boisku z ławki rezerwowych, zabawił się z defensywą Górnika i ustalił wynik meczu na 3:0. Teraz zespół Urbana czekać będzie na odpowiedź wicelidera – Lecha Poznań – który zmierzy się z GKS-em Bełchatów.
Haditaghi reaguje na aferę Siemieńca. Broni sędziego i wskazuje winowajcę
Właściciel Pogoni Szczecin odniósł się do afery z udziałem Adriana Siemieńca i sędziów. Alex Haditaghi nie zgadza się z wysokością wymierzonych kar. Działacz wskazuje głównego winnego i mówi o cofaniu się polskiej piłki.
Które mecze opuści Adrian Siemieniec? To wtedy zakończy się jego kara
Adrian Siemieniec został ukarany przez Komisję Ligi karą banicji na sześć meczów Ekstraklasy. W których meczach Jaga będzie musiała radzić sobie bez swojego trenera?
Komisja Ligi ukarała trenera Jagiellonii Białystok. Przypomnijmy, że w maju Adrian Siemieniec kontaktował się z sędziami meczu, co zgodnie z regulaminem jest zakazane.