Bardzo słabe spotkanie obejrzeliśmy na otwarcie osiemnastej kolejki Ekstraklasy. Jagiellonia Białystok podejmowała Lechię Gdańsk.
Przed rozpoczęciem spotkania Jagiellonia zajmowała dziewiąte miejsce i miała tylko dwa punkty przewagi nad dwunastą w tabeli Lechią. Różnica punktowa pomiędzy tymi drużynami uległa zmianie.
O dzisiejszym meczu nie można napisać zbyt wiele dobrego. Pierwsze 45 minut było bardzo słabe, a pierwszy gol mógł paść w samej końcówce pierwszej części gry. Wówczas Wojciech Zyska popisał się zaskakującym uderzeniem, ale Krzysztof Baran był na posterunku.
Druga połowa również była bardzo słaba. Jednak w 79. minucie to Lechia wyszła na prowadzenie. Po fatalnym zachowaniu defensywy gospodarzy w sytuacji sam na sam znalazł się Piotr Wiśniewski, który otworzył wynik meczu.
Tym samym Lechia zdołała zainkasować komplet punktów.
Śląsk rozmawia z Samcem-Talarem. „Nie mamy w planach sprzedawać go w styczniu lub lutym”
Piotr Samiec-Talar był w kapitalnej formie przed kontuzją, a Śląsk Wrocław chce zatrzymać go na dłużej. Rafał Grodzicki, dyrektor sportowy klubu, w rozmowie ze Stolicą Sportu opowiedział o negocjacjach dotyczących nowego kontraktu.
Trener Korony nie wytrzymał! Dosadnie podsumował klęskę w Poznaniu
Trener Korony Kielce nie wytrzymał po klęsce z Lechem Poznań. — Nie czuję bezradności, bardziej żal, złość i słowo, które powinno zostać wykropkowane. Wkur***nie. Przepraszam — mówił na konferencji Jacek Zieliński.