Nic do powiedzenia nie mieli w sobotę w Gdańsku piłkarze Marcina Brosza. Imponująca skutecznością Lechia rozbiła beniaminka z gminy Żabno, wbijając mu aż pięć bramek.
Drużyna Johna Carvera od pierwszego gwizdka arbitra sprawiała lepsze wrażenie. Ekipa z Trójmiasta częściej utrzymywała się przy futbolówce, przejmując inicjatywę i szukając sposobu, aby rozmontować defensywę beniaminka z Niecieczy.
W 16. minucie Lechia dopięła swego. Sędzia Mateusz Piszczelok wskazał na wapno po tym, jak strzał zmierzający w światło bramki przypadkowo ręką zablokował Gabriel Isik. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze od bramki podszedł Tomas Bobcek i pewnym uderzeniem pokonał Adriana Chovana.
Tomáš Bobček! Lechia rozpoczyna sobotnie strzelanie w @_Ekstraklasa_! 💪
Goście ograniczali się przede wszystkim do kontrataków, nie mając zbyt wielu argumentów, aby przeciwstawić się gdańszczanom. Po jednym z wypadów Termalica nieco niespodziewanie wyrównała stan rywalizacji. W 32. minucie po ładnej akcji do siatki trafił Jesus Jimenez.
Szybka odpowiedź gości! Jesus Jimenez trafia do siatki ⚽
Radość zespołu z gminy Żabno nie trwała jednak długo, gdyż już siedem minut później Lechia ponownie objęła prowadzenie. Fenomenalnym strzałem zza pola karnego popisał się Rifet Kapić, a Chovan nie zdołał sięgnąć piłki.
Lechia była stroną zdecydowanie przeważającą, prezentowała wyższą kulturę gry i kontrolowała przebieg wydarzeń na murawie. W drugiej połowie orkiestra trenera Carvera kontynuowała świetny, wręcz koncertowy występ. W 54. minucie dublet skompletował Bobcek, którego wyśmienicie obsłużył Camilo Mena.
Bobcek po raz drugi! Lechia coraz bliżej kompletu punktów 💪
Minęło nieco ponad dziesięć minut, a na tablicy wyników było już aż 5:1. Najpierw po rzucie rożnym na listę strzelców wpisał się Matej Rodin, a chwilę później golkipera Termaliki zaskoczył Maksym Diaczuk.
Koncert Lechii! 5:1! ⚽⚽⚽⚽⚽
Dwa trafienia głową podwyższają prowadzenie ekipy z Gdańska! 💪
Przed tygodniem Lechia mogła pluć sobie w brodę po tym, jak Legia rzutem na taśmę uratowała remis, wyrywając jej zwycięstwo, które było na wyciągnięcie ręki. Trener Carver nie mógł wymarzyć sobie lepszej reakcji swoich podopiecznych w kolejnym spotkaniu. Gdańszczanie byli w starciu z bezpośrednim oponentem w walce o zachowanie ligowego bytu kapitalni.
„Spędziliśmy ze sobą więcej lat, niż żyjąc oddzielnie”. Poznajcie Jesusa Imaza i jego żonę Marię [WYWIAD]
Jesus Imaz od lat jest gwiazdą nie tylko Jagiellonii Białystok, ale całej Ekstraklasy. Sam Hiszpan uważa, że dobrą formę zawdzięcza żonie! No to sprawdźmy, ile w tym prawdy.