Dziesięć punktów straty do lidera na sześć kolejek przed końcem – tak wygląda sytuacja Piasta Gliwice. Mistrzowie Polski są już w zasadzie pogodzeni z utratą tytułu, a dzisiejszy mecz z Lechią Gdańsk jest już w zasadzie tylko o podtrzymanie nadziei i zachowanie matematycznych szans na wyprzedzenie Legii.
Po sobotnim meczu z Lechem była jeszcze nadzieja, że Legia może potknie się ze Śląskiem przy Łazienkowskiej, a liga będzie jeszcze ciekawsza niż wcześniej, bo do walki o tytuł włączą się dwa kolejne zespoły – z Poznania i Wrocławia. Nic jednak bardziej mylnego. Warszawianie swoje spotkanie pewnie wygrali i odskoczyli Piastowi na 10 punktów.
Tylko nagła katastrofa może sprawić, że zespół Fornalika odrobi tę stratę. Przede wszystkim mistrzowie Polski musieliby wygrać sześć spotkań i liczyć, że Legia cztery razy zejdzie z boiska pokonana. Realne? Nie bardzo.
Jeśli Piast chce jeszcze wywrzeć na Legii jakąkolwiek presję, dzisiaj nie może zaliczyć wpadki w Gdańsku. W teorii mistrzowie Polski są nieco lepszą ekipą niż Lechia, ale w tym sezonie biało-zieloni są prawdziwym przekleństwem dla gliwiczan. Dowody? Proszę bardzo.
Superpuchar Polski – Lechia wygrywa w Gliwicach 3:1. Na zakończenie wakacji drużyna Piotra Stokowca wygrywa na terenie mistrzów Polski 2:1, ale już w spotkaniu ligowym. W walentynki gdańszczanie po raz trzeci kąsają Piasta – 1:0 w Gdańsku w starciu ligowym. I na dopełnienie obrazu nędzy i rozpaczy 2:1 dla Lechii w meczu Totolotek Pucharu Polski.
Nie we wszystkich meczach Lechia była lepsza. Wystarczy przypomnieć sobie walentynkową nieskuteczność Jorge Feliksa, który marnował sytuację za sytuacją w Gdańsku, a w głowie mamy obraz Piasta, który gra z zespołem Stokowca jak równy z równym, ale bramka Dusana Kuciaka jest po prostu zaczarowana.
Lechiści zdają sobie sprawę, że zwycięstwo mogłoby przybliżyć ich do pierwszej czwórki, która w końcowym rozrachunku może dać miejsce w europejskich pucharach. W Gdańsku jednak większą wagę przywiązują do krajowego pucharu, który chcą obronić i przez to wywalczyć miejsce w Europie.
Pomocnik Widzewa doznał kontuzji. Będzie pauzował przez kilka tygodni
W najbliższych tygodniach szkoleniowiec Widzewa Łódź, Mateusz Stolarski, nie będzie mógł korzystać z Daniego Silvy. Portugalczyk nabawił się urazu mięśniowego.
Czy z Wieczystą Simundza zagra o posadę? Dyrektor Śląska odpowiada
W obliczu niezadowalających wyników Śląska Wrocław w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się doniesienia odnośnie przyszłości jego trenera. Do sprawy odniósł się dyrektor sportowy klubu.
Opublikowano ranking najlepszych akademii. Jest wśród nich Lech Poznań
Akademia Lecha Poznań zajęła 136. lokatę w zestawieniu najlepszych szkółek piłkarskich na świecie. ,,Kolejorz'' wychował 28 zawodników spełniających kryteria CIES.