Początek spotkania nie zachwycił, jednak im dalej w mecz, tym było lepiej. Po ponad dwudziestu bezbarwnych minutach do głosu doszli gospodarze, a konkretnie Deleu. Brazylijczyk dopadł do piłki dogranej z lewej strony boiska i bez zastanowienia uderzył zza pola karnego. Trafił idealnie. Futbolówka odbiła się od poprzeczki bramki Lecha, cały obwodem przekroczyła linię i wyszła w boisko. Sam strzelec przez kilka sekund nie był pewien, czy gol zostanie uznany, ale takich wątpliwości nie miał sędzia Paweł Gil, który wskazał na środek boiska.
Lech obudził się jeszcze przed przerwą i w 36. minucie doprowadził do remisu. Barry Douglas posłał świetną piłkę w pole karne Lechii do Łukasza Teodorczyka, a ten w zimną krwią przyjął ją na klatkę piersiową i pewnym strzałem pokonał Sebastiana Małkowskiego. Nie popisali się w tej sytuacji obrońcy gospodarzy, którzy jedynie przyglądali się jak napastnik Kolejorza pakuje piłkę do siatki.
Druga część spotkania zaczęła się od mocnego uderzenia gości. Gergo Lovrencsics dość szczęśliwie przedarł się przez zasieki obronne Lechii i będąc w sytuacji sam na sam z Małkowskim nie mógł się pomylić. Defensorzy gospodarzy ponownie się nie popisali, natomiast Węgier popisał się zadziornością i ciągiem na bramkę, co zostało mu wynagrodzone golem.
Po takim ciosie Lechia już się nie podniosła, a Lech spokojnie kontrolował przebieg wydarzeń na boisku. Raz za razem pod bramkę gospodarzy sunęły ataki, a dwa z nich zakończyły się kolejnymi golami. W 70. minucie Mateusz Możdzeń obsłużył ładnym podaniem Teodorczyka, a ten wpadając w pole karne odegrał piłkę piątą do Kaspra Hamalainena. Fin mając przed sobą tylko Małkowskiego dopełnił formalności.
Tuż przed końcem Lechię na deski posłał sam Teodorczyk, który po dośrodkowaniu w szesnastkę, głową wpakował piłkę do siatki. Napastnik Kolejorza zakończył więc spotkanie w Gdańsku z dorobkiem dwóch bramek i jednej asysty. Wydatnie pomagali mu dzisiaj obrońcy Lechii, którzy mylili się praktycznie w każdej sytuacji.
Lech kończył mecz w osłabieniu, ponieważ dwie żółte kartki zobaczył Możdżeń. Wynik do końca nie uległ już jednak zmienia i trzy punkty powędrowały do Poznania.
Boniek o Siemieńcu: Jego temperament czasami udziela się drużynie
Adrian Siemieniec uchodzi za spokojnego, zrównoważonego szkoleniowca, który zazwyczaj spokojnie i analitycznie obserwuje przebieg boiskowych wydarzeń, niezależnie od tego, co dzieje się na murawie. Zbigniew Boniek zauważył u niego jednak pod tym względem lekką zmianę.
SKRÓT MECZU: Wieczysta Kraków 1:2 Raków Częstochowa
Raków Częstochowa zanotował długo wyczekiwane, pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, pokonując na wyjeździe 2:1 Wieczystą Kraków. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.
Piłkarz Piasta znalazł się wysoko w europejskim rankingu. Wyróżnia się pod względem liczby dryblingów
CIES Football Observatory przygotowało zestawienie piłkarzy mających 22 lata i mniej z 32 europejskich lig, którzy wykonują najwięcej udanych dryblingów w przeliczeniu na 90 minut. Na 8. miejscu znalazł się Ivan Lima z Piasta Gliwice.