Lechia chce za Dawidowicza 3 miliony, BVB nie składa broni!
Niedawno wyszło na jaw, że Pawłem Dawidowiczem, młodziutkim, defensywnym pomocnikiem Lechii Gdańsk bardzo poważnie zainteresowana jest Borussia Dortmund. Aby jednak piłkarz odszedł do Niemiec, potencjalny kupiec musiałby wyłożyć potężne pieniądze.
O tym, że zainteresowanie piłkarzem jest bardzo intensywne świadczy fakt, że na niedawny mecz Lechii ze Śląskiem przybyli dyrektor sportowy BVB Michael Zorc oraz Żeljko Buvac, drugi trener Borussii. Oznacza to, że sprawa Dawidowicza przeszła już przez kilka poziomów skautingowych i dotarła na sam szczyt transferowej drabinki.
– Wiedziałem o tym, ale za wiele nie myślałem. Skupiałem się na meczu, który… zupełnie mi nie wyszedł. Czujemy teraz wielką potrzebę rehabilitacji w Bielsku-Białej – przyznaje sam piłkarz.
Choć mecz Dawidowiczowi nie wyszedł i na oczach niezwykle ważnych gości z Dortmundu zaprezentował się słabo, nie oznacza to, że Borussia straciła zainteresowanie. Jest niemal przesądzone, że klub z Zagłębia Ruhry będzie jeszcze młodego Polaka obserwował. Potężne firmy nie podejmują decyzji na podstawie jednego meczu. Przykładem może być transfer Roberta Lewandowskiego. Napastnika, gdy ten grał jeszcze dla Lecha Poznań, obserwowano kilkakrotnie na polskich obiektach, również całkowicie anonimowo. Michael Zorc oraz Juergen Klopp nie anonsowali swojego przyjazdu na stadion, zasiadali wśród kibiców, aby móc zobaczyć, jak prezentuje się piłkarz bez świadomości, że jest obserwowany. Wiele wskazuje na to, że w przypadku Dawidowicza będzie tak samo.
Aby jednak doszło w ogóle do transferu, Borussia będzie musiała zapłacić za młodego pomocnika co najmniej trzy miliony euro, co jest kwotą bardzo wysoką. – Dajmy mu spokojnie grać. Trzy miesiące temu nikt go nie znał, teraz przyjeżdżają menedżerowie i zrobił się szum. Paweł ma się przede wszystkim rozwijać. Zresztą jest jasno powiedziane, że jeżeli ktoś nie zapłaci przynajmniej 3 milionów euro, to Dawidowicz nigdzie nie odejdzie – powiedział szkoleniowiec Lechii, Michał Probierz.
Kwota wymieniana przez działaczy Lechii jest kwotą wymienianą celowo, stanowi swego rodzaju zaporę przed jego ewentualnym, łatwym wykupieniem. W Gdańsku zdają sobie sprawę doskonale, że mają do czynienia z wielkim talentem, który już niedługo będzie mógł grać na naprawdę wysokim poziomie, a co za tym idzie, będzie można za niego wyciągnąć solidne pieniądze. Umowa Dawidowicza z Lechią kończy się w czerwcu 2016 roku, więc klub może dyktować takie warunki, jak chce. A za bezcen oddawać gracza ani myśli.
Lechia w sobotę zagra z Podbeskidziem. Mecz na pewno będzie później analizowany w Dortmundzie, nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
Paweł KAPUSTA, Piłka Nożna źródło: własne / Przegląd Sportowy
Sevcik uderzył z dystansu, Madejski był blisko. Legia wyszła na prowadzenie z Cracovią
Legia Warszawa wyszła na prowadzenie w 26. minucie meczu z Cracovią. Michal Sevcik znalazł sobie przestrzeń do uderzenia z dystansu i trafił po rękach Sebastiana Madejskiego.
Kończymy sobotę z Ekstraklasą! Cracovia – Legia [LIVE]
Cracovia podejmuje przy Kałuży Legię Warszawa w spotkaniu rozgrywanym w ramach 11. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Śledź wynik i statystyki meczu na żywo!
Pogoń kontynuuje serię zwycięstw. Sanchez z kolejnym golem
Pogoń Szczecin wygrała z GKS-em Katowice w meczu 11. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Pomimo większej liczby sytuacji ze strony gospodarze, to goście wygrali po bramce rewelacyjnego Hiszpana.