Lech Poznań w swoim pierwszym meczu w drodze do fazy grupowej Ligi Europy zmierzy się z fińską ekipą Honka Espoo. Klub spod Helsinek nie otrzymał pozwolenia na grę na własnym obiekcie, dlatego spotkanie z Lechem rozegrane zostanie gościnnie na malutkim stadionie pod Helsinkami.
Mecz odbędzie się zatem na obiekcie Pohjola, zwanym oficjalnie ISS Stadium w miejscowości Vantaa. To także satelita Helsinek, ale położony po drugiej stronie miasta – tam, gdzie helsińskie lotnisko – czytamy na łamach GW. Na obiekcie mieści się zaledwie 4700 widzów. Na co dzień występują tam dwie drużyny – drugoligowa i czwartoligowa.
– Dla nas istotną informacją jest, że zagramy na sztucznej nawierzchni. Stadion w Espoo miał normalną trawę – mówi menedżer Lecha Dariusz Motała. – To zmienia postać rzeczy. Na sztucznej nawierzchni gra się inaczej.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.