– FC Barcelona i Manchester United wysłały do nas oferty przyjazdu na mecz towarzyski. Po usłyszeniu ceny, odmówiliśmy – mówi na łamach poznańskiego wydania Gazety Wyborczej prezes Lecha Karol Klimczak.
„Lech, gdy tylko zapoznał się z finansowymi warunkami rozegrania takiego meczu, grzecznie odmówił. Za mecz z Barceloną trzeba było zapłacić ok. 2 mln euro, dorzucając do tego koszty przelotu i pobytu katalońskiego zespołu. Poznański klub uznał, że wpływy z biletów pokryłyby zaledwie połowę kosztów organizacji takiego meczu. Gdyby Lech chciał wyjść na zero, bilet musiałby kosztować średnio powyżej 200 zł. W czasach, gdy wielu poznaniaków ogranicza swoje wydatki, zapełnienie stadionu przy takiej cenie wejściówki było nierealne. A tylko pełny stadion przy tej cenie zapewniał wpływy na poziomie ok. 2 mln euro” – czytamy w GW.
Wieczysta skrzywdzona w Zabrzu? Rostkowski tłumaczy
Gracz Wieczystej, Lisandro Semedo, miał niesłusznie otrzymać drugą, żółtą kartkę w starciu przeciwko Górnikowi. To na korzyść ,,Aptekarzy'' powinna zostać podyktowana jedenastka. Sędziowie mieli podjąć niewłaściwe decyzje.
16-latek debiutuje w Legii Warszawa! Zaskakująca decyzja Papszuna
Franciszek Stępniewski debiutuje w pierwszym zespole Legii Warszawa. Zaledwie 16-letni pomocnik znalazł się w podstawowym składzie Wojskowych na niedzielny mecz z Rakowem Częstochowa.
Bartosz Nowak ponownie bez powołania. Tak zareagował
Marcel Wędrychowski wyjawił jak Bartosz Nowak zareagował na brak powołania do kadry. 33-latek zareagował spokojem, ale dla reprezentacji mógłby być jokerem w trudnych momentach.
Kibice Lecha Poznań nie będą prowadzić dopingu w meczu z Zagłębiem
Kibice Lecha Poznań oznajmili, że nie będą prowadzić dopingu w trakcie meczu przeciwko Zagłębiu Lubin. Ma to związek z żałobą i tragedią, która wczoraj wydarzyła się w Krakowie.