– Edi zawsze pomagał mi w szatni czy na boisku, był takim moim dobrym duchem, pomagał mi w aklimatyzacji, zawsze mówił ciepłe słowa. Nie da się go zastąpić, ale wiele od niego się nauczyłem, więc mam nadzieję, że będę dzięki temu jeszcze bardziej pomagał drużynie w następnej rundzie – powiedział Grzegorz Lech z Korony Kielce. Wygrane spotkanie z Górnikiem Zabrze (1:0) było pożegnalnym występem Ediego Andradiny przed własną publicznością.
Korona wygrała dzięki skutecznie wykonanej „jedenastce” przez Andrzeja Niedzielana. Strzelec był faulowany przez Grzegorza Bonina. – Przy rzucie karnym była dziwna sytuacja, takie futbolowe jaja. Andrzej powiedział, że nie mógł nie odpuścić w tej sytuacji. Co prawda trochę ucierpiał, ma dużego siniaka, ale chyba się opłacało, bo goni Frankowskiego w klasyfikacji strzelców – przyznał Lech.
Co z kontuzją Bartłomieja Drągowskiego? Wiadomo, kiedy wróci do gry!
Bartłomiej Drągowski w trakcie zgrupowania reprezentacji Polski odczuwał ból pleców, przez co wrócił do Łodzi. Wiadomo, kiedy będzie mógł zagrać w barwach Widzewa.
Stolarski uderza w swoich podopiecznych. „Nie chodzi o aspekty piłkarskie, ale mentalne”
Widzew Łódź jedynie zremisował w sparingu z drugoligowym Górnikiem Łęczna. Po spotkaniu w język nie gryzł się szkoleniowiec ekipy z Alei Piłsudskiego, Mateusz Stolarski.