LE: Świetny mecz Swansea, pewne wygrane Fiorentiny i Salzburga
Za nami pierwsze mecze fazy grupowej Ligi Europy w sezonie 2013-14. Przekonujące zwycięstwa na inaugurację rozgrywek odnieśli piłkarze Swansea City, Salzburga, Fiorentiny i Rubina Kazań.
Michu i wszystko jasne. Hiszpan rozegrał w Walencji świetne zawody
W jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań, Valencia podejmowała na Estadio Mestalla Swansea City. Emocje w tym meczu zakończyły się bardzo szybko, bo już w 10. minucie, kiedy to z boiska wyrzucony został Adil Rami, który w nieprzepisowy sposób zatrzymywał wychodzącego na dobrą pozycję Wilfireda Bony’ego. Ten sam zawodnik kilka minut później wykorzystał dobre dogranie Michu i dał swojej drużynie prowadzenie.
W drugiej połowie Łabędzie jedynie potwierdziły swoją dominację. W 58. minucie na 2:0 podwyższył niezawodny Michu, a kilkadziesiąt sekund później kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Jonathan De Guzman. 3:0 na Mestalla, nokaut gospodarzy.
Pewne trzy punkty na swoje konto dopisał także Eintracht Frankfurt. Niemcy na własnym boisku nie dali żadnych szans poważnie osłabionym gościom z Bordeaux. Żyrondyści, u których cały mecz z wysokości ławki rezerwowych obserwował Ludovic Obraniak przegrali na Commerzbank-Arena aż 0:3 po trafieniach Vaclava Kadleca, Marco Russa i Constanta Djakpy. Jakby tego było mało, Bordeaux kończyło spotkanie w osłabieniu po tym jak w 62. minucie do szatni odesłany został Lucas Alfonso Orban.
Większych problemów z odniesieniem zwycięstwa nie miała Fiorentina. Włosi, u których zabrakło Rafała Wolskiego (nie został zgłoszony do rozgrywek – red.) pokonali na swoim terenie Pacos de Ferreira 3:0. Bramki dla Violi zdobywali w tym spotkaniu Gonzalo Rodriguez, Ryder Pinto Matos i Giuseppe Rossi.
Do sporej niespodzianki doszło z kolei w Eindhoven, gdzie miejscowe PSV przegrało i to aż 0:2 z bułgarskim Ludogorcem Razgrad. Poczynania swoich kolegów z wysokości ławki rezerwowych obserwował polski bramkarz Przemysław Tytoń.
Ostre strzelanie urządzili sobie zawodnicy Salzburga, którzy rozbili w puch i pył Elfsberg. Dominacja Austriaków ani przez moment nie podlegała dyskusji, a wynik 4:0 to zdecydowanie najmniejszy wymiar kary. Bramki dla Salzburga strzelali w tym meczu Alan i Jonathan Soriano, który ustrzelił hat-tricka.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.