Dynamo
Kijów rozpoczęło fazę grupową Ligi Europy od remisu 2:2 z FK
Astana na swoim stadionie. Pełne 90 minut w czwartkowym meczu
rozegrał Tomasz Kędziora.
Foto: Reuters
Spotkanie
rozgrywane na Stadionie Olimpijskim w Kijowie rozpoczęło się po
myśli gospodarzy. W 11. minucie gry Wiktor Cyhankow dynamicznie
wymienił piłkę z Witalijem Bujalskim przed polem karnym, a
następnie precyzyjnym, płaskim strzałem zaskoczył bramkarza.
Na
odpowiedź gości z Kazachstanu nie trzeba było długo czekać.
Zaledwie dziesięć minut później stan rywalizacji wyrównał
bośniacki obrońca Astany Marin Anicić.
Dynamo
zdołało jednak jeszcze przed przerwą ponownie wyjść na
prowadzenie. Już w doliczonym czasie gry pierwszej połowy Benjamin
Verbić dośrodkował dośrodkował w pole karne, a tam bramkarz
zespołu gości fatalnie odbił piłkę przed siebie. Z prezentu od
rywala skorzystał Denys Harmasz, który nie miał problemu z
wpisaniem się na listę strzelców.
Astana
potrafiła uratować punkt na trudnym terenie w Kijowie. Kazachska
drużyna dokonała tego tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego! W
piątej minucie doliczonego czasu gry Pedro Henrique z prawego
skrzydła dośrodkował w pole karne, a tam Roman Murtazayev
wyskoczył wyżej niż Kędziora i strzałem głową doprowadził do
remisu 2:2.
W
rozegranym równocześnie drugim meczu grupy K Stade Rennes przed
własną publicznością wygrało 2:1 z czeskim FK Jablonec.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.