Kilkunastu sympatyków Rapidu Bukareszt w środę przybyło do Warszawy na mecz z Legią. Ci mogą mieć jednak problem, by czwartkowy mecz obejrzeć z trybun warszawskiego stadionu. Wszystko przez to, że nikomu nie zgłosili tego, że zamierzają się pojawić.
Delegat UEFA oznajmił w środę, że klub nie ma obowiązku ich wpuścić. Sprawa jest bardziej skomplikowana, ponieważ miejsca na sektorze dla gości zostały już przeznaczone do sprzedaży dla sympatyków Legii i w większości się rozeszły. Nie duża grupa kibiców o ile pojawi się na stadionie, to zajmie wolne miejsca na trybunie zachodniej. Ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
– Wysłaliśmy do Bukaresztu ofertę sprzedaży 1400 biletów. Początkowo ze strony Rapidu padła deklaracja, że do Warszawy przyjedzie około 200 kibiców. Ostatecznie wycofano się jednak nawet z tego. Dlatego bilety na wszystkie miejsca na trybunie południowej są w sprzedaży – oznajmił rzecznik prasowy Legii, Michał Kocięba.
Kontrowersja w Lidze Europy! Czy tu należał się rzut karny [WIDEO]
Olympique Lyon remisuje 0:0 z Celtą w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy. Na początku spotkania doszło do kontrowersyjnej sytuacji, która nie zakończyła się karnym dla francuskiej ekipy.