Porto zremisowało 1:1 z Rangersami. Obie bramki zdobywali Kolumbijczycy.
Morelos zdobył jedyną bramkę dla Rangersów (foto: Piotr Kucza / 400mm.pl)
Obie bramki w pierwszej połowie padły po strzałach Kolumbijczyków. W 37 minucie napór Portugalczyk został zwieńczonym pięknym uderzeniem Luisa Diaza. Kolumbijczyk nie zdobyłby gola, gdyby nie błąd Ryana Jacka przy wyprowadzaniu piłki. Rangersi rzucili się do odrabiania strat. W 39 minucie Alfredo Morelos po centrze z rożnego główkował w spojenie. Kilka chwil później Kolumbijczyk powetował sobie niepowodzenie, wykańczając doskonałe dogranie Borny Barisicia z lewego skrzydła.
W 53 minucie Morelos powinien mieć dwie bramki przy swoim nazwisku, jednak kapitalną interwencją po strzale z głowy popisał się Agustin Marchesin. Podopieczni Stevena Gerrarda uzyskali przewagę, lecz nie byli w stanie przechylić szali na swoją korzyść. W końcówce Allan McGregor zaliczył dwie znakomite interwencje po strzałach Tiquinho oraz Mateusa Uribe. Obie drużyny mogły czuć niedosyt po remisie, ale należy go uznać za sprawiedliwy rezultat.
W drugim meczu grupy G Feyenoord Rotterdam przegrał 0:2 z Young Boys Berno. Obie bramki padły z rzutów karnych: egzekutorami byli Roger Assale oraz Jean-Pierre Nsame.
Gol w 29. sekundzie! Aż ciężko w to uwierzyć [WIDEO]
Celtic nie dał rady odrobić strat z pierwszego meczu I przegrał w dwumeczu ze Stuttgartem. W drugim meczu wygrał jednak 1:0 po golu Luke'a McCowana w 29. sekundzie.