Holenderski zespół w dwumeczu okazał się lepszy od Anży Machaczkała. W rewanżowym spotkaniu było 0:0, ale w pierwszym meczu AZ wygrał 1:0, dzięki czemu awansował do ćwierćfinału Ligi Europy.
W całym dwumeczu kluczowa okazała się 29. minuta pierwszej konfrontacji. Piłkę w polu karnym ręką dotknął Ali Gadżybiekow i sędzia podyktował rzut karny. Jedenastkę wykorzystał Aron Johannsson i jak się okazało była to jedyna bramka w 180 minutach rywalizacji.
W drugim spotkaniu goście nie potrafili odrobić tej straty. W samej końcówce drugą żółtą kartką ukarany został Karrlen Mykyrtczian i Anży ostatnie sekundy grała w dziesięciu.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.