Arsenal
ma komplet punktów po dwóch kolejkach fazy grupowej Ligi Europy. W
czwartkowy wieczór drużyna prowadzona przez menedżera Unaia Emery’ego przed własną publicznością
rozgromiła 4:0 Standard Liege.
Foto: Paul Terry/Forum
Spotkanie
rozgrywane na Emirates Stadium od samego początku przebiegało pod
dyktando gospodarzy. Arsenal potrzebował zaledwie 13 minut, aby
wyjść na prowadzenie. Kieran Tierney świetnie dośrodkował z
lewego skrzydła, a pięknym uderzeniem głową popisał się
Brazylijczyk Martinelli.
Trzy
minuty później 18-latek miał na koncie już dwa gole. Tym razem
Martinelli świetnie zachował się w polu karnym po podaniu od
Reissa Nelsona.
Kanonierzy
nie zamierzali zwalniać tempa i nadal atakowali bramkę gości. W
22. minucie Vanję
Milinkovicia-Savicia zaskoczył Joseph Willock.
Wygraną
Arsenalu przypieczętował Dani Ceballos. W 57. minucie hiszpański
pomocnik z bardzo bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki.
Asystował świetny tego wieczoru Martinelli.
W
drugim meczu grupy F padła tylko jedna bramka. Eintracht Frankfurt
zwyciężył na wyjeździe Vitorię Guimaraes, a gola na wagę trzech
punktów strzelił francuski obrońca Obite Evan N’Dicka.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.