W sobotnim meczu Chelsea Londyn z Tottenhamem Hotspur, który zakończył się wygraną „The Blues” 2:1 sędziowie uznali bramkę Franka Lamparda, której nie było.
Po strzale Lamparda bramkarz „Kogutów” wypuścił piłkę z rąk, zatrzymał ją na linii bramkowej. Jak pokazały powtórki, piłka nie przekroczyła całym obwodem linii, jednak sędziowie uznali tego gola. Dzięki temu zwycięstwu Chelsea wróciła do walki o mistrzostwo Anglii.
Lampard stwierdził jednak, że ta wygrana należała się jego zespołowi. – Zasłużylismy na zwycięstwo i dzięki niemu wciąż mamy szansę na obronę tytułu – powiedział Anglik. – Możliwe, że bramka, którą strzeliłem, była nieważna, jednak stworzyliśmy wystarczająco wiele okazji, by wygrać.
– Oczywiście, ten wynik to nieszczęście dla „Kogutów”, ale każdy dostaje to, na co zasługuje – podsumował filozoficznie „Lamps”.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.