Valencia
pozostaje w grze o awans do Ligi Mistrzów. W niedzielnym meczu 32.
kolejki Primera Division drużyna prowadzona przez trenera Marcelino
przed własną publicznością wygrała 3:1 z Levante.
Niedzielne
derby Walencji rozpoczęły się znakomicie dla gospodarzy. W drugiej
minucie spotkania Goncalo Guedes dośrodkował ze skrzydła w pole
karne, a Santi Mina uderzeniem głową posłał piłkę do siatki.
Na
kolejne gole trzeba było czekać do drugiej połowy. W 56. minucie
goście wyrównali: po dośrodkowaniu z rzutu rożnego pomocnik
Carlos Soler pechowo skierował piłkę do własnej bramki.
Zaledwie
kilkadziesiąt sekund później Soler częściowo zrehabilitował się
za samobójcze trafienie. Pomocnik Valencii efektownie podał w polu
karnym do Guedesa, a Portugalczyk nie zmarnował dogodnej okazji na
gola.
W
63. minucie drugiego gola strzelił Mina. 23-letni napastnik z
bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki, dobijając
uderzenie Solera, który trafił w słupek.
Po
niedzielnej wygranej Valencia wciąż zajmuje szóste miejsce w
tabeli Primera Division. Zespół trenera Marcelino traci obecnie
trzy punkty do lokaty gwarantującej udział w fazie grupowej Ligi
Mistrzów.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.