Sevilla dała lekcję ekstraklasowego futbolu beniaminkowi z przedmieść Madrytu.Podopieczni Pablo Machina potrzebowali kwadransa, aby napocząć zdecydowanie mniej ogranego rywala. W 16 minucie Jesus Navas podłączył się do akcji, błyskawicznie zacentrował w pole karne do Franco Vazqueza, który pewnym strzałem z kilku metrów pokonał Alberto Garcię. W 20 minucie Los Vallecanos byli bliscy wyrównania. Po centrze z rzutu wolnego piłka spadła pod nogi Abodulaye’a Ba, który uderzył wprost w Michala Vaclika.
Po pół godzinie gry przypomniał o sobie Andre Silva. Portugalskiemu napastnikowi zabrakło centymetrów, aby sięgnąć zagrywanej piłki. Po chwili poprawił się. Andre Silva otrzymał piłkę na 10 metrze i nie miał problemów z pokonaniem Garcii. W doliczonym czasie gry do pierwszej połowy Portugalczyk skompletował dublet. Sevilla schodziła na przerwę przy prowadzeniu 3:0.
W drugiej połowie Sevilla spuściła z tonu. Piłkarze Machiny mieli korzystny wynik, więc nie musieli usilnie poszukiwać kolejnych trafień. W 65 minucie Garcia poradził sobie z trudnym strzałem Pablo Sarabii. W końcówce meczu padły jeszcze dwie bramki. Najpierw hat tricka skompletował Andre Silva, który wykorzystał dogranie Vazqueza. O honorowego gola dla Rayo postarał się Adrian Embarba, który wykorzystał jedenastkę. Sevilla zasłużenie wygrała 4:1.
Arbeloa zabrał głos po bójce w szatni Realu Madryt. „To ja jestem za to odpowiedzialny”
Konferencja prasowa Realu Madryt przed El Classico została zdominowana przez ostatnie zdarzenie z udziałem Fede Valverde oraz Aureliena Tchouameniego. Ostatnie wydarzenia w Los Blancos skomentował Alvaro Arbeloa.
Kuriozalna czerwona kartka w La Liga. Co zrobił bramkarz?! [WIDEO]
Czegoś takiego dawno nie widzieliśmy. Bramkarz Osasuny kompletnie stracił kontrolę i zagrał piłkę bardzo daleko od własnego pola karnego. Sergio Herrera otrzymał czerwoną kartkę.