Druga kolejka francuskiej ekstraklasy dobrze zaczęła się dla drużyn, które w piątek występowały w roli gości. Trzy punkty dopisały sobie Troyes oraz Olympique Lyon, które pokonały kolejno Niceę oraz Stade Rennes. Obie ekipy wygrały zgodnie po 2:1.
Strzelanie w piątkowy wieczór rozpoczął Adama Niane z Troyes. Napastnik gości otrzymał górne podanie od BenjaminaNiveta i zdołał przelobować golkipera Nicei, wyprowadzając przyjezdnych na prowadzenie.
Miejscowi odpowiedzieli w 63. minucie. Rzut karny na gola zamienił AlessanePlea, chociaż jego intencje wyczuł golkiper gości, ale strzał piłkarza Nicei był na tyle mocny, że piłka przeszła po palcach bramkarza i wpadła do siatki.
Na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry wynik spotkania ustalił Saif-EddineKhaoui, który precyzyjnym strzałem z 16. metrów zapewnił przyjezdnym trzy punkty.
W drugim piątkowym spotkaniu Olympique Lyon pokonał na wyjeździe Stade Rennes. W 56. minucie wynik meczu otworzył MemphisDepay, który strzałem z rzutu wolnego pokonał bramkarza gości.
W 75. minucie Holender popisał się kapitalnym dośrodkowaniem z prawego skrzydła, a jego podanie na gola zamienił po strzale głową MarianoDiaz.
Gospodarzy było stać na honorowe trafienie. W 86. minucie BenjaminBourigeaud zmniejszył rozmiary porażki na 1:2.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.