Drugiego gola gwiazdor Królewskich strzelił już po zmianie stron, a z asysty przy tym golu mógł cieszyć się… Thibaut Courtois. Trzeba przyznać, że była to naprawdę świetna akcja podopiecznych trenera Xabiego Alonso.
W 83. minucie na listę strzelców wpisał się Eduardo Camavinha, a wynik tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego ustalił Brahim Diaz.
Real wygrał aż 5:0 i z kompletem punktów aktualnie zasiada na fotelu lidera ligowej tabeli Champions League. Z kolei Kajrat zamyka stawkę bez wywalczonego oczka i z najgorszym bilansem bramkowym.