Aleksander Kwiek to drugi – po Piotrze Gierczaku – zawodnik Górnika Zabrze z największą ilością rozegranych spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej (162). Co doświadczony pomocnik sądzi o najbliższym rywalu – Śląsku Wrocław?
– Mają bardzo duży potencjał jeśli chodzi o kadrę. Będziemy musieli uważać na indywidualności, których w Śląsku jest dużo. Mam tu na myśli Sebastiana Milę, szybkiego Waldemara Sobotę i tego nowego napastnika z Holandii, Johana Voskampa – uważa Aleksander Kwiek.
Latem do zespołu trenera Oresta Lenczyka dołączyło kilku nowych zawodników. Obok wspomnianego Voskampa do Wrocławia przenieśli się także dobrze znani z ligowych boisk Mateusz Cetnarski czy Dariusz Pietrasiak. – Moim zdaniem są to wzmocnienia, ale z drugiej strony, nie wiadomo jak to się przełoży na występy w lidze – dodaje „Olo”.
Śląsk rozegrał już trzy mecze o stawkę, rywalizując w kwalifikacjach do Ligi Europy z Dundee United i Lokomotivem Sofia. W czwartek wrocławianie zremisowali u siebie z Bułgarami 0:0. Czy to może mieć wpływ na ich dyspozycję fizyczną w niedzielne popołudnie? – Chciałbym, żeby miało niekorzystny wpływ – śmieje się Kwiek. – Mecz meczowi nie jest równy i tak naprawdę, to nie mamy się co oglądać na rywali. Musimy zagrać bardzo dobrze, bez błędów pod własną bramką, jeśli marzymy o zdobyczy punktowej – prognozuje 28-letni, były zawodnik m.in. Odry Wodzisław.
Raków bez zmian. GKS Katowice wygrał spotkanie w Częstochowie
Przerwa na mecze reprezentacji miała być zbawienie dla kulejącego Rakowa Częstochowa. Nic bardziej mylnego. Medaliki z kretesem przegrały z GKS Katowice w drugim meczu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasa.