Kilkanaście dni po opuszczeniu Manchesteru United i udaniu się na wypożyczenie do Watford FC, Tomasz Kuszczak w końcu zabrał głos. Polak zdradził, że był bardzo rozczarowany, tym jak potoczyły się jego losy.
Kuszczak, który był w przeszłości namaszczony na następcę samego Edwina van der Sara, od początku tego sezonu musiał się godzić z rolą bramkarza numer 4 w Manchesterze United. Wyżej notowani u Sir Aleksa Fergusona byli tacy fachowcy jak David De Gea, Anders Lindegaard i Ben Amos. Kuszczak ma żal do swojego byłego menedżera, ale nadal bardzo gorąco kibicuje „Czerwonym Diabłom”.
– To trochę dziwne. W poprzednich latach nie było miejsca na popełnianie błędów w bramce Manchesteru. Widziałem, że to wielki klub i nie mogłem sobie pozwolić na wpadki – wyznał Kuszczak. – W tym sezonie wszystko się zmieniło. Niemal co chwilę zdarzają się fatalne pomyłki i bardzo słabe mecze. Taki jest fakt – dodał.
– Jestem rozczarowany, że to wszystko właśnie tak się zakończyło – kontynuował Polak. – Mimo tego, chciałbym żeby United ponownie byli na szczycie. Żeby wygrali Premier League. Tam wciąż grają moi przyjaciele i życzę im jak najlepiej. Dlaczego miałbym być na nich zły?
Kuszczak nie ukrywał jednak, że sposób w jaki został potraktowany przez Fergusona, nie był zbyt przyjemny. – Tak, jestem bardzo rozczarowany. Czekałem i robiłem wszystko co kazał mi menedżer przez długi czas. Byłem lojalny wobec klubu, ale nie dostałem zbyt wielu szans na udowodnienie swojej wartości. To dlatego dzisiaj jestem w Watfordzie – dodał.
– Bardzo długo czekałem na zakończenie kariery przed Edwina van der Sara – kontynuował Kuszczak. – Wtedy jednak Sir Alex Ferguson podjął decyzję, z którą musiałem się pogodzić. Widziałem, że nie będę grał. Jeśli ktoś decyduje się wydać 18 milionów funtów na nowego zawodnika, to nie po to żeby siedział on na ławce. Bardzo brakowało mi futbolu – zakończył.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.