Przejdź do treści
Kuba, jakiego nie znacie: O czym myśli kapitan?

Polska Reprezentacja Polski

Kuba, jakiego nie znacie: O czym myśli kapitan?

Kapitan reprezentacji Polski Kuba Błaszczykowski od ośmiu miesięcy nie wystąpił w żadnym meczu o punkty. Kiedy wszystko wskazywało, że po zerwaniu więzadeł krzyżowych, czyli bardzo poważnej kontuzji, która przytrafiła się pomocnikowi BVB w styczniu, już we wrześniu wróci do gry, doznał kolejnego, na szczęście drobnego, urazu. Lider biało-czerwonych, choć bardzo ostro pracował w minionym okresie, miał sporo czasu na przemyślenia. Na rozmowę z „PN” nasz czołowy zawodnik znalazł czas w… Bytowie, gdzie gościł na zaproszenie firmy Drutex, której jest ambasadorem. Na Kaszubach imponował luzem, spokojem, a także… scenicznym obyciem. Podczas oficjalnej gali uświetniającej otwarcie największej w Europie hali do produkcji okien zdecydowanie przyćmił Andreę Pirlo, który także „reprezentuje barwy” wspomnianego światowego potentata z szeroko rozumianej branży budowlanej.

Poniżej najważniejsze myśli autorstwa Kuby, jakie udało się zanotować w Bytowie reporterowi „PN” podczas ekskluzywnej rozmowy. Oto, co powiedział:

… o nieobecności w kwalifikacyjnym meczu z Niemcami…
Nie robię z tego tragedii, takie myśli mogłyby mi tylko zaszkodzić. To dopiero początek eliminacji Euro 2016 i te najważniejsze spotkania, które będą decydować o miejscu w grupie, są przed nami. Spotkanie z Niemcami to jedno z wielu, które może i powinno doprowadzić reprezentację Polski do celu. Nie mogę myśleć o tym w innych kategoriach, bo zwyczajnie… sfiksowałbym. W ostatnich dniach i tygodniach koncentrowałem się wyłącznie na tym, co dla mnie w tym momencie najważniejsze, czyli na zdrowiu, powrocie do najwyższej formy i na boisko. O niczym innym starałem się w ogóle nie myśleć, a zwłaszcza o rywalizacji z mistrzami świata, ponieważ naprawdę mógłbym zwariować. Oczywiście jest to spotkanie szczególne, w którym każdy chciałby zagrać. Ze mną na czele. Inna sprawa, że już bardzo niecierpliwie czekam na to, aby wreszcie móc zagrać. To mnie napędza do pozytywnych działań.

… o tym, dlaczego nie oczekiwał na powołanie do kadry…
Jak wracasz do zdrowia i musisz ostro popracować nad formą, to właśnie rehabilitacja jest najważniejsza. Trudno robić w tym czasie coś innego, wyrywać się z indywidualnego toku treningowego. Oczywiście, że byłbym gotów stawić się na reprezentacji, gdybym dostał powołanie – zarówno przed meczem z Gibraltarem, jak i teraz przed spotkaniami z Niemcami i Szkocją – bo zawsze dla reprezentacji jestem gotów rzucić wszystko. Staraliśmy się jednak znaleźć optymalne rozwiązanie – zarówno dla drużyny narodowej, jak i dla mnie..

… o stanie zdrowia…
Na dziś wszystko jest w jak najlepszym porządku. I to ta dobra informacja. Gorsza była taka, że naderwałem przyczep czworogłowy i przez to muszę troszkę poczekać na powrót na boisko. To boli tym bardziej, że byłem już tak blisko, że odliczałem tylko dni od powrotu do meczowej kadry w Borussii, ale wszystko z powrotem się oddaliło. Cóż, życie uczy cierpliwości. Już cztery tygodnie trenowałem z pełnym obciążeniem. Oprócz pracy z zespołem czekały na mnie jeszcze indywidualne zajęcia. Może i mogłem jeszcze trochę poczekać, ale przecież tydzień później mogło przytrafić się dokładnie to samo. Dlatego nie ma sensu wracać do tego najświeższego mięśniowego urazu. To, co było, zupełnie się nie liczy. Ważne jest tylko to, co będzie.

… o treningowym natężeniu w minionym okresie…
Pracowałem znacznie mocniej niż wówczas, gdybym – zwłaszcza co trzy dni – uczestniczył w meczach BVB. To jednak normalne, że musisz nadrobić stracony czas. A nie jest to wcale łatwe i proste. Ja już kilkakrotnie w życiu przekonałem się, że ze zdrowiem nie ma żartów. Dlatego wiem też, że trzeba uzbroić się w cierpliwość. Bo akurat w tej kwestii nigdy nie byłem najmocniejszy. Co jednak mam robić? Wstawać codziennie rano z pesymistycznymi myślami? Czy raczej budzić się z założeniem, że w końcu wszystko znów będzie OK i wkrótce znów będę mógł pobiegać za piłką po murawie? Wybrałem to drugie rozwiązanie. Staram się myśleć tylko pozytywnie.

… o pladze kontuzji w BVB…
Kontuzje są częścią naszej profesji, są wliczone w zawodowe ryzyko, z którym liczyć musi się każdy piłkarz. Zwłaszcza kiedy nie kalkulujesz, tylko robisz wszystko na sto procent. I atakujesz, z piłką czy na piłkę na sto procent, nie odstawiasz nogi. Dlatego automatycznie jesteś jeszcze bardziej narażony na urazy. Biorąc jednak pod uwagę liczbę kontuzji i skalę ubytków kadrowych, naprawdę trudno o wypracowanie automatyzmu w akcjach. Zwłaszcza jeśli gra się co trzy dni.

… o stresie związanym z oglądaniem meczów z trybun…
Znacznie łatwiej ogląda mi się mecze w domu przed telewizorem niż na trybunach. Na stadionie występuje jakaś skumulowana energia, pewnie wynikająca z tego, że chciałbym pomóc kolegom, ale nie mogę. Chodzę oczywiście na mecze Borussii na Signal Iduna Park, kibicuję swoim kolegom. Ale tym samym nabieram jeszcze większej ochoty do gry, chciałbym móc się wreszcie wyładować, wejść na boisko i pograć razem z nimi. Bo wszystkie te mecze, w których byłem widzem, rozgrywałem wewnątrz siebie i po powrocie do domu czułem się psychicznie zmęczony. Nawet bardzo zmęczony. Przed meczem reprezentacji Polski z Niemcami nawet jednak nie wyobrażałem sobie, że mógłbym obejrzeć to spotkanie w telewizji. W takich momentach stres chowam w kieszeń.

… o wizycie na finale MŚ w siatkówce, zakończonym wygraną biało-czerwonych…
Byłem z Łukaszem Piszczkiem na finale siatkarskiego mundialu. I wciąż jestem pod wrażeniem tego, co i w jakim stylu zrobili reprezentanci Polski. To megaosiągnięcie, megawynik. Mam ogromny szacunek dla wszystkich chłopaków za to, co zrobili. Ale nie zazdroszczę, że my – piłkarze – możemy o podobnym sukcesie tylko pomarzyć. Nie ma we mnie takiego uczucia, to nie w moim stylu. Cieszyłem się, jak każdy kibic, że zawodnicy Stephane’a Antigi dokonali czegoś tak niewiarygodnego. Oni zresztą chyba jeszcze sami nie wiedzą, czego dokonali. Wydaje mi się, że to dotrze do nich dopiero za 10-15 lat.

…o tym, czego brakuje piłkarzom, aby zbliżyć się do poziomu siatkarzy…
Zastanawiałem się nad tym i nad innymi jeszcze różnicami między nami a złotymi siatkarzami. Na pewno mamy w zespole potencjał, który nie jest mały, ale… rywale też mają. Jak się okazuje, często wyższy. Albo tylko lepiej wykorzystany. Aby wszystko zaskoczyło, musi zgrać się kilka czynników. Trzeba dobrego dnia większości zespołu, fartu, czasami też jakiegoś błędu przeciwnika. A to naprawdę trudno zgrać. Gdybyśmy zresztą wiedzieli, czego dokładnie brakuje, już dawno naprawilibyśmy to.

… o obawie, czy jego pokolenie nie będzie już na zawsze niespełnione w reprezentacji…
Nie czuję się spełniony, również jeśli idzie o futbol klubowy. Dopóki będę grał, nikt tego ode mnie nie usłyszy. To nie leży w moim charakterze. Każdemu zależy, a zwłaszcza nam – piłkarzom – najbardziej, aby wreszcie dać pełną satysfakcję kibicom. Tylko odnoszę wrażenie, że im bardziej chcemy, tym trudniej nam to wychodzi. Nie umieliśmy w ostatnich latach zrzucić negatywnego ciśnienia z naszych barków. Za mało było wiary w siebie, za dużo złych myśli, które ograniczały cały zespół. Teraz, gdy patrzę na kadrę trochę z boku, wydaje mi się, że aby przełożyć na boisko i wykorzystać nasz potencjał, potrzeba więcej luzu. Wierzę w tę drużynę i w to, że przed nami jeszcze sukcesy, że mamy jeszcze przed sobą trochę czasu. (ze śmiechem) Wiem, że biologii nie oszukam, ale trochę mnie denerwuje, że „Piłka Nożna” zaczyna mi już wypominać wiek.

… o tym, czy brakuje mu Roberta Lewandowskiego w Borussii…
Z pewnością trudno jest zastąpić zawodnika, który rozumiał nasz styl gry. To musi potrwać. Tyle że z drugiej strony świetnie zaprezentowaliśmy się na tle Arsenalu w Lidze Mistrzów, a na przykład w starciu ze znacznie słabszym FC Mainz – już nie. Dlatego problemu dopatruję się w motywacji. Nie siliłbym się na wnioski, że w Bundeslidze zostaliśmy lepiej rozszyfrowani przez rywali niż w Champions League. Przecież Kanonierzy mają świetny zespół, z którym nie graliśmy pierwszy raz w Lidze Mistrzów. A mimo wszystko nie miał on najmniejszych szans w Dortmundzie. Więc będę się upierał, że problem leży jednak w psychice. Ale i z tym na pewno sobie poradzimy.

Wysłuchał i spisał Adam Godlewski

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 36/2026

Nr 36/2026

Polska Reprezentacja Polski

Ellis Simms zostanie powołany do reprezentacji Polski? [WIDEO]

Ellis Simms zgłasza akces do gry z orzełkiem na piersi. Czy waszym zdaniem napastnik Coventry City powinien być brany przez Jana Urbana pod uwagę jako opcja na pozycji numer dziewięć?

Ellis Simms of Coventry City celebrates his goal to make it 1-3, during the Emirates FA Cup Semi-Final match Coventry City vs Manchester United at Wembley Stadium, London, United Kingdom, 21st April 2024

(Photo by Gareth Evans/News Images) in London, United Kingdom on 4/21/2024. (Photo by Gareth Evans/News Images/Sipa USA)
2024.04.21 Londyn
pilka nozna puchar anglii
Coventry - Manchester United
Foto Gareth Evans/News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Wszystko jasne! Wtedy poznamy powołania Jana Urbana

Gdzie i kiedy transmisja powołań Jana Urbana do szeregów reprezentacji Polski? Znamy odpowiedź na to pytanie!

2025.11.14 Warszawa
Pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Holandia
N/z Jan Urban
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2025.11.14 Warszawa
Football - FIFA World Cup 2026 Qualifying round Poland - Netherlands Warsaw PGE Narodowy
Polska - Holandia
Jan Urban
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Reprezentant Polski przejdzie zabieg na sercu

Jakub Piotrowski został zmieniony już w 15. minucie ligowego meczu Udinese z Lazio. Chwilę wcześniej reprezentant Polski złapał się za brzuch i sygnalizował problemy zdrowotne. Po spotkaniu klub przekazał szczegóły dotyczące jego stanu.

2025.03.21 Warszawa
pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Litwa
N/z Jakub Moder, Karol Swiderski, Jakub Kiwior, Lukasz Skorupski, Jan Bednarek, Kamil Piatkowski, Matty Cash, Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Sebastian Szymanski, Jakub Piotrowski
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.03.21 Warsaw
Football - World Cup 2026 Qualifying round
Poland - Lithuania
Jakub Moder, Karol Swiderski, Jakub Kiwior, Lukasz Skorupski, Jan Bednarek, Kamil Piatkowski, Matty Cash, Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Sebastian Szymanski, Jakub Piotrowski
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Moder przekazał nowe wieści o zdrowiu. „Wciąż mam dolegliwości w kolanie”

Jakub Moder wciąż nie jest zdolny do gry, a ponadto jego kariera w klubie stanęła pod znakiem zapytania. Reprezentant Polski odniósł się do wszystkich kwestii w rozmowie z Foot Truck.

Eredivisie: NEC Nijmegen v Feyenoord Rotterdam Nijmegen - Jakub Moder of Feyenoord during the thirtieth competition round of the 2025/2026 Eredivisie season. The match is set between NEC Nijmegen and Feyenoord Rotterdam at Goffertstadion on 12 April 2026 in Nijmegen, The Netherlands. Copyright: xYannickxVerhoevenx
2026.04.12 Nijmegen
pilka nozna , liga holenderska
NEC Nijmegen - Feyenoord Rotterdam
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Tobiasz obronił rzut karny, a Kozłowski z dubletem! Polskie show w Turcji [WIDEO]

Gaziantep Kacpra Tobiasza i Kacpra Kozłowskiego wygrał 4:2 z Goztepe. Polski bramkarz obronił strzał z rzutu karnego, a pomocnik ustrzelił dublet.

Tobiasz obronił rzut karny, a Kozłowski z dubletem! Polskie show w Turcji [WIDEO]
Czytaj więcej