To ma być nie lada gratka dla kibiców futbolu. Już w najbliższą środę na Stadionie Miejskim we Wrocławiu Śląsk zagra towarzysko z Borussią Dortmund. W akcji będzie można zobaczyć choćby świeżo upieczonego mistrza świata – Matsa Hummelsa, a także reprezentantów Polski Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka. Dla tego pierwszego będzie to powrót do gry po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją.
ŁUKASZ HARAŹNY
Śląsk Wrocław przez ostatnie trzy sezony występował w europejskich pucharach, ale zarówno osoby związane z klubem, jak i zwykli kibice zgodnie przyznają, że takiego rywala nad Odrą nie było już dawno. I nie zmienia tego fakt, że środowa potyczka będzie miała jedynie towarzyski charakter. – Żeby w pucharach trafić na takiego przeciwnika prawdopodobnie musielibyśmy zajść bardzo daleko. A tak, mamy go podanego jak na tacy – cieszy się trener wrocławian Tadeusz Pawłowski, który już zapowiedział, że przeciwko wicemistrzom Niemiec będzie chciał dać zagrać wszystkim zawodnikom, jakich ma w tej chwili do dyspozycji.
– To ma być spektakl – zapowiada szkoleniowiec Śląska, który na hasło Borussia od ponad 30 lat reaguje bardzo pozytywnie. Nie ma to jednak nic wspólnego z klubem z Dortmundu, ale z jego krajowym konkurentem z Moenchengladbach. Śląsk z Pawłowskim, wtedy jeszcze zawodnikiem, rywalizował z tym zespołem w trzeciej rundzie Pucharu UEFA w sezonie 1978-79. I chociaż ostatecznie musiał uznać wyższość ekipy, która miała w swoim składzie laureata Złotej Piłki z poprzedniego roku – Duńczyka Allana Simonsena, to Pawłowski miał prawo do zadowolenia. W rewanżu na wrocławskim Stadionie Olimpijskim, w obecności 35 tysięcy widzów, strzelił potentatowi z Zachodu dwie bramki.
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika „Piłka Nożna”! Już w kioskach!
To nowy klub Kownackiego? Mogą wybrać między nim a byłym napastnikiem Realu Madryt
Już wkrótce Dawid Kownacki może znaleźć nowego pracodawcę. Jeden z prześladowanych przez kontuzję niemieckich klubów awaryjnie poszukuje bowiem napastnika.
FC Koeln pilnie potrzebuje napastnika. Niemieckie media sugerują… Dawida Kownackiego
O prawdziwym pechu może mówić FC Koeln. Niemiecki klub w sparingu z Viktorią Koeln stracił dwóch napastników, którzy nabawili się kontuzji i niewykluczone, że będzie musiał rozejrzeć się za nowym graczem na tę pozycję.