Czy Real Madryt postawi na kolejnego człowieka, który wcześniej był z nim związany i zalicza się do grona ulubieńców publiki na Estadio Santiago Bernabeu? Niewykluczone. Dziennik „AS” donosi, że nowym trenerem stołecznej ekipy może zostać Fernando Hierro.
Kto w przyszłym sezonie będzie prowadził „Królewskich”? (fot. Cezary Musiał)
Były znakomity obrońca, to jedna z prawdziwych klubowych legend. Hierro grał w Realu Madryt przez czternaście lat i wystąpił łącznie w 584 spotkaniach. Co warte podkreślania, grający na pozycji defensora Hiszpan zdobył w tym czasie aż 123 gole!
Po zakończeniu przygody z zawodową grą w piłkę, Hierro nie rozstał się z klubem. Podczas kadencji Carlo Ancelottiego, pełnił on – podobnie jak Zinedine Zidane, który niedawno zrezygnował z posady pierwszego trenera – funkcję asystenta słynnego Włocha. W Madrycie chcą powtórzyć model z Francuzem i zastanawiają się nad postawieniem na kolejnego fachowca bez wieloletniego doświadczenia w innych klubach.
Jeśli chodzi o trenerską karierę Fernando Hierro, to ten nie ma się jak do tej pory czym pochwalić. W sezonie 2016-17 prowadził on Oviedo i była to jego pierwsza i ostatnia zarazem samodzielna praca.
Oprócz Hiszpana, z Realem Madryt łączy się również już nieco bardziej uznanych fachowców. Na liście życzeń Florentino Pereza mieli się znajdować m.in. Mauricio Pochettino, Arsene Wenger, Julian Nagelsmann, Michael Laudrup czy Massimiliano Allegri, ale jak donoszą hiszpańskie media, większość z tego grona nie jest zainteresowana obecnie pracą w z „Królewskimi”.
Poszukiwania więc trwają, a nazwisko nowego szkoleniowca Realu mamy poznać w ciągu kilkunastu najbliższych dni.
Arbeloa zabrał głos po bójce w szatni Realu Madryt. „To ja jestem za to odpowiedzialny”
Konferencja prasowa Realu Madryt przed El Classico została zdominowana przez ostatnie zdarzenie z udziałem Fede Valverde oraz Aureliena Tchouameniego. Ostatnie wydarzenia w Los Blancos skomentował Alvaro Arbeloa.
Kuriozalna czerwona kartka w La Liga. Co zrobił bramkarz?! [WIDEO]
Czegoś takiego dawno nie widzieliśmy. Bramkarz Osasuny kompletnie stracił kontrolę i zagrał piłkę bardzo daleko od własnego pola karnego. Sergio Herrera otrzymał czerwoną kartkę.