Po kontuzji podstawowego golkipera Barcelona rozgląda się za nowym bramkarzem. Hiszpańskie media w gronie faworytów nie wymieniają Wojciecha Szczęsnego.
Tuż po tym jak Marc-Andre ter Stegen odniósł poważną kontuzję polscy kibice dosyć zgodnie twierdzili, że to idealna szansa na wznowienie kariery przez Wojciecha Szczęsnego. Jeszcze wczoraj wieczorem dziennikarz Joan Fontes donosił, że Polak jest realną opcją dla Blaugrany. Kluczowy dla przekonania Szczęsnego do podjęcia wyzwania miał być Robert Lewandowski.
„Mundo Deportivo” poświęciło dzisiejszą okładkę sytuacji w bramce Barcelony. Według katalońskiego dziennika na ten moment jest czterech realnych kandydatów i nie ma wśród nich Szczęsnego.
Dwaj kandydaci to doświadczeni bramkarze znani z La Liga. Pierwszy to 41-letni Claudio Bravo. Chilijczyk swego czasu rywalizował z Ter Stegenem o miejsce w bramce. Nieco młodszy jest Keylor Navas. Były bramkarz Realu Madryt pozostaje bez klubu od czasu rozstania z PSG. Pozostałe dwie opcje to Jordi Masip i Edgar Badia.
Ter Stegen nie zagra przez około osiem miesięcy. Kluczowe dla znalezienie jego zastępcy będzie zaplanowane na dzisiaj spotkanie Hansiego Flicka z dyrekcją Barcelony.
Julan Alvarez nie będzie wymuszał transferu do Barcelony. Sytuacja się zmieniła
Julian Alvarez nie zamierza ponownie wchodzić w konflikt z Atletico Madryt, aby doprowadzić do transferu do FC Barcelony. Latem sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.
Nie ma tematu Szczęsnego w Barcelonie.