Luis Figo i Michael van Praag nie liczą się już w wyścigu o fotel prezydenta Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej. Jak donoszą bowiem światowe media, obaj panowie nie mają żadnych szans w zbliżających się wielkimi krokami wyborów w FIFA.
Z doniesień holenderskiej gazety „De Volkskrant” wynika, że szanse obu kandydatów od początku były dość znikome i dlatego postanowili się oni wycofać, a swoje poparcie przekazać Księciu Ali Bin Al-Husseinowi, który jest już jedynym kontrkandydatem Seppa Blattera.
Opozycyjni kandydaci mieli się ze sobą spotkać w Genewie i właśnie tam porozumieć się w sprawie przekazania poparcia jednemu z nich.
Wybory odbędą się 29 maja w Zurychu. Łącznie oddanych zostanie w nich 105 głosów, a jak wynika z raportów, 79-letni Blatter może obecnie liczyć na poparcie 54 delegatów.
Aktualizacja:
Rzecznik prasowy Luisa Figo zdementował pogłoski o wycofaniu się Portugalczyka z wyścigu prezydenckiego. – Luis Figo jest niezależnym kandydatem i tak pozostanie – powiedział w rozmowie z agencją Reuters.
Coraz bliżej tysiąca! Cristiano Ronaldo z kolejnym golem [WIDEO]
Al-Nassr wygrało 4:2 z Al-Szabab. Hat-trickiem popisał się Joao Felix, a jedną z bramek zdobył Cristiano Ronaldo. To 971. bramka Portugalczyka w karierze.