Nie milkną echa zdarzenia do jakiego doszło przed kilkoma dniami na ulicach Glasgow. Nieznani sprawcy pobili polskiego bramkarza, Łukasza Załuskę, jednak on sam pamięta całe zdarzenia jak przez mgłę.
Przypomnijmy, że piłkarz Celtiku otrzymał od dwóch mężczyzn kilka mocnych ciosów, po czym upadł na ziemię, uderzając przy okazji głową w krawężnik. Świadkowie zajścia zdradzili, że cała sytuacja wyglądała dramatycznie i były spore obawy o stan zdrowia naszego bramkarza.
„Od pierwszego napastnika otrzymał dwa mocne ciosy, jeden w tył, a drugi w twarz. Potem dopadł go drugi mężczyzna. Po jednym z takich uderzeń Załuska upadł na ziemię i uderzył głową w krawężnik, po czym przez kilka minut leżał nieprzytomny, cały we krwi. Myślałem, że nie żyje” – opowiadał świadek w rozmowie z „Daily Record”.
Co na to sam Załuska? – To się zdarzyło w momencie, gdy wyszedłem ze znajomymi na drinka. Nagle usłyszałem jakiej krzyki i ktoś mnie zaatakował od tyłu. Dostałem cios w głowę i upadłem na ziemię. Wszystko działo się bardzo szybko. Nie wiem, kto mnie uderzył – powiedział w rozmowie ze szkockimi mediami.
Nowak zabrał głos po transferze do Slavii. Mówi o wrażeniach z ligi czeskiej
22-letni pomocnik dobrze odnalazł się w Slavii Praga. Teraz wypowiedział się o swoich odczuciach dotyczących ligi czeskiej. Pomocnik porównał ją z Ekstraklasą.
Tam chciałby trafić Puchacz. „Do spełnienia sportowych marzeń zostało mi jedno”
W rozmowie z TVP Sport Tymoteusz Puchacz wypowiedział się na temat powrotu do Europy. – Do Premier League poszedłbym do każdego klubu, nawet Coventry czy Hull – stwierdził piłkarz Sabah Baku.
Polskie trio znów nie zawiodło! FC Porto rozbiło Benfikę w hicie
Polskie trio w FC Porto znów ma powody do zadowolenia. Smoki pokonały Benfikę 3:1 w hicie portugalskiej ligi i po siedmiu kolejkach nadal mają komplet punktów.