– Nie byliśmy należycie skoncentrowani i po prostu zaspaliśmy przy stałych fragmentach gry – twierdził po meczu lekko zasmucony zawodnik.
– Na pocieszenie mogę powiedzieć, że mecz mógł się podobać, bo kibice zobaczyli dużo bramek. Szkoda jednak, że to nie my wygraliśmy – zakończył Pilarz.