Sensacyjne informacje napływają z Włoch w sprawie przyszłości Krzysztofa Piątka. Jak donosi „La Repubblica”, jeśli AC Milan nie awansuje do Ligi Mistrzów, to w lecie z klubem może pożegnać się kilku ważnych piłkarzy, w tym również Polak.
Co z tym Piątkiem? (fot. Cezary Musiał)
Przypomnijmy, że Piątek trafił do Mediolanu podczas zimowego okna transferowego i od razu stał się jednym z najważniejszych elementów w układance Gennaro Gattuso. Milan wydał na polskiego napastnika aż 35 milionów euro, jednak w domyśle miała być to inwestycja, która się zwróci dzięki awansowi do Champions League.
Problem w tym, że „Rossonerich” na trzy kolejki przed końcem sezonu w lidze włoskiej plasują się dopiero na szóstej pozycji, ze stratą trzech punktów do czwartej Atalanty Bergamo. W Mediolanie mają się więc o co bić, ponieważ klub walczy nie tylko o chwałę i sławę, którą daje Champions League, a także także – a może przede wszystkim – o wielkie pieniądze.
„La Repubblica” uważa, że jeśli Milan nie będzie mógł liczyć na wpływy z tytułu gry w Lidze Mistrzów, wtedy zostanie zmuszony do szukania funduszy w innym miejscu. Zasypanie dziury budżetowej będzie z kolei możliwe tylko poprzez sprzedanie kilku piłkarzy i poważne odchudzenie funduszu płacowego. Gdyby Milan budżetu nie zbilansował, wtedy musiałby się liczyć z karą wynikającą z tytułu łamania przepisów finansowego fair play.
Oprócz Krzysztofa Piątka, z San Siro mogą pożegnać się również Hakan Calhanoglu, Suso, Davide Calabria czy Gianluigi Donnarumma.
W ostatnich miesiącach reprezentant Polski był łączony m.in. z klubami hiszpański. Jego poczynania na włoskich boiskach mają obserwować m.in. takie potęgi jak Real i Atletico Madryt.
Juventus reaguje na kontuzję Grabary. Szykuje się powrót do Turynu
Po kontuzji Kamila Grabary, Juventus FC na gwałt potrzebuje klasowego dublera dla Guglielmo Vicario. Włoskie media donoszą, że turyńczycy mają już na oku potencjalnego następcę Polaka.
Włoskie media podzielone w ocenie Zielińskiego po hicie. Nie brakuje krytycznych głosów
Włoskie media oceniły występ Polaka w hitowym starciu z Romą. Największe zarzuty kieruje się wobec defensywnych poczynań Polaka. W ofensywie też nie błyszczał.