Krzysztof Piątek nie odzyska gola, którego mu zabrano po ligowym meczu z Atalantą Bergamo. Polak dwukrotnie skierował piłkę do siatki rywala, jednak pierwsza bramka została ostatecznie uznana na konto obrońcy rywali.
Apelacja Krzysztofa Piątka nie ma już żadnego sensu (fot. Cezary Musiał)
Przypomnijmy, że Piątek pod koniec pierwszej połowy wykorzystał dobre dośrodkowanie i głową pokonał bramkarza. Po drodze do siatki piłkę odbił jeszcze Rafael Toloi i chociaż w pierwszej chwili gol został uznany polskiemu napastnikowi, to w raporcie arbitra bramkę zapisano na konto zawodnika Atalanty.
Po końcowym gwizdku Piątek zapowiedział, że będzie się odwoływał od decyzji sędziego, ale przedstawiciele ligi włoskiej nie czekali i odpowiedzieli zanim piłkarze Genui złożył stosowną apelację.
Ze specjalnego komunikatu dowiadujemy się, że „dynamika całej akcji nie zostawia żadnych wątpliwości odnośnie uznania gola właśnie na konto Toloia”. Takie stanowisko definitywnie zamyka sprawę.
W takiej sytuacji, reprezentant Polski mógł się po spotkaniu z Atalantą cieszyć z jednego gola, co oznacza, że jego całościowy dorobek w Serie A zatrzymał się na trzynastu trafieniach. To z kolei daje 23-latkowi prowadzenie w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi.
Media: Alaba zagra we Włoszech. Będzie dzielił szatnię z Polakami
Wszystko wskazuje na to, że David Alaba karierę kontynuować będzie na Półwyspie Apenińskim. Jak donosi Fabrizio Romano, były piłkarz Realu Madryt dogadał się z Udinese.
Gattuso wyjaśnia sytuację Przyborka w Lazio. „To bardzo ciekawy, młody piłkarz”
W tym sezonie Adrian Przyborek nie rozegrał jeszcze ani jednej minuty w barwach SS Lazio. O sytuację 19-letniego pomocnika został zapytany Gennaro Gattuso.
Po tym, jak Kamil Grabara nabawił się poważnej kontuzji, Stara Dama ruszyła na poszukiwania nowego bramkarza. Do zespołu Luciano Spallettiego ma dołączyć Neto.