Zespół Górnika Zabrze ma nowego kapitana. W wygranym przez podopiecznych Adama Nawałki meczu rozegranym w Szczecinie, charakterystyczna opaska pojawiła się na rękawie Krzysztofa Mączyńskiego. 26-letni pomocnik w starciu z Pogonią nie tylko strzelił efektownego gola z rzutu wolnego, ale popisywał się również wieloma udanymi zagraniami.
Twoja dojrzała gra w Szczecinie zaowocowała wyborem do jedenastki kolejki. To ważne dla Ciebie wyróżnienie?
– Na pewno, ale dla mnie liczy się przede wszystkim dobro drużyny – twierdzi Mączyński. – Najważniejszy jest końcowy wynik, czyli wygrana Górnika.
Wygrana w Szczecinie była efektowna, czego chcieć więcej…
– Wynik mógł być jeszcze lepszy, gdybyśmy zgrali na zero z tyłu. Przytrafiła nam się niepotrzebna strata ramki, bo błędy jeszcze nam się zdarzają.
Rzut wolny w Twoim wykonaniu, po którym piłka idealnie wpadła do siatki – to efekt ciężkiej pracy na treningach, czy też wrodzonych umiejętności? – Uderzenie rzeczywiście wyszło idealne, nic jednak nie przychodzi samo, dlatego trzeba ciężko pracować na treningach, powtarzać uderzenia do znudzenia. Uderzenia z lewej strony wykonujemy na zmianę z Radkiem Sobolewskim i w Szczecinie mogliśmy zademonstrować nasze umiejętności. Przy uderzeniu stopa musi być odpowiednio ułożona, ale to nie takie proste, jak się niektórym wydaje. Bez systematycznej pracy nie ma mowy o kolejnych trafieniach.
Kto szczególnie imponuje Ci w sposobie egzekwowania rzutów wolnych, może Cristiano Ronaldo? – Gdybym powiedział, że moim idolem jest Ronaldo, to pół szatni następnego dnia śmiałoby się ze mnie. Nie ma mowy o porównaniach, bo to zupełnie inny świat. Trzeba się cieszyć z tego, co udało się osiągnąć i nadal ciężko pracować na treningach i w meczach.
W barwach Górnika zdobyłeś do tej pory dwie bramki. Nie jesteś piłkarzem szczególnie bramkostrzelnym, ale bardzo pracowitym w środku pola. – Patrząc na styl gry Górnika, to my gramy dużo bocznymi strefami boiska, dużo jest akcji skrzydłami, gdzie zdobywamy przewagę. Jesteśmy skuteczni, zespół zdobywa dużo bramek i to jest najważniejsze. Jeszcze raz powtórzę, że nie moje indywidualne osiągnięcia są ważne, ale sukces drużyny.
W aktualnej sytuacji wydaje się, że Górnik wraz z Wisłą Kraków będą naciskać Legię i walczyć o jak najwyższe lokaty. Jesteś wychowankiem Wisły, więc rywalizacja z krakowianami ma dla Ciebie chyba szczególny wymiar? – Za nami dopiero jedenasta kolejka, więc jest stanowczo za wcześnie, by cokolwiek prorokować. Zbyt dużo meczów przed nami, Jestem wychowankiem Wisły, ale na boisku nie ma żadnych sentymentów. Gram dla Górnika i tylko to się liczy.
W najbliższym meczu, czyli potyczce Górnika ze Śląskiem Wrocław zapowiada się ciekawe widowisko, bo obie ekipy prezentują ofensywny futbol? – Jeżeli dwa zespoły grają odważnie taktycznie, demonstrują w każdym meczu ofensywny styl gry to rzeczywiście można się spodziewać dobrego widowiska. Wiemy, o co gramy i jak ważne to będzie spotkanie. Ale nie wdaję się w przedmeczowe polemiki, interesują mnie tylko trzy punkty zdobyte dla Górnika.
Trzy najważniejsze wydarzenia 11. kolejki Ekstraklasy [WIDEO]
Oto trzy najważniejsze wydarzenia nadchodzącej 11. kolejki Ekstraklasy. Widzew Łódź podejmie Wisłę Kraków. Raków i jego trener, Tomasz Kaczmarek, potrzebują punktów. Czy Lech otrząśnie się po blamażu z Leverkusen?
Łabojko: Chciałbym pojechać na Narodowy i sięgnąć po pierwsze trofeum
Piast Gliwice pozytywnie zaskakuje w tym sezonie, a Jakub Łabojko nie ukrywa, że chciałby zakończyć rozgrywki z trofeum. Pomocnik mówił serwisowi StolicaSportu.pl, że marzy o triumfie w Pucharze Polski.
Co z Selahim i Vermesanem? Trener Widzewa zabrał głos
Lindon Selahi nie otrzymuje ostatnio wielu szans na grę w Widzewie Łódź, a Ioan Wermesan czeka na możliwość zaprezentowania się na boisku. Mateusz Stolarski odniósł się do sytuacji obu zawodników.
Transferowym hitem lata było pozyskanie przez Koronę Kielce Ondreja Lingra. Uczestnik Euro 2024 został sprowadzony z Houston Dynamo FC, a po kilku występach w Koronie powrócił do reprezentacji Czech i zagrał przeciwko Hiszpanii i Anglii w Lidze Narodów.