W najbliższą sobotę piłkarze Górnika Zabrze rozegrają wyjazdowe spotkanie ligowe z Widzewem. Po raz ostatni zabrzanie wygrali w Łodzi… dziewięć lat temu (2:1), a w podstawowym składzie Trójkolorowych wystąpił wówczas Krzysztof Bukalski.
– No cóż, nie pamiętam tego meczu, ale trudno się dziwić. Nie wiedziałem też, że Górnik od tak dawna nie wygrał z Widzewem na jego boisku i uważam, że najwyższy czas to zmienić! – mówi Bukalski od tygodnia trener III-ligowego Dalinu Myślenice, a przez cztery lata, w sezonach 2003-07 występujący w barwach Górnika. Obecnie często bywa na remontowanym obiekcie przy Roosevelta, kibicując zabrzanom.
– To na pewno będzie ciekawy mecz, a Górnik jest dla mnie faworytem. Zabrzanie rozkręcają się z meczu na mecz, dobrze wystartowali i powinni grać jeszcze lepiej – dodaje Bukalski, a analizując szanse obu drużyn, zwraca szczególną uwagę na rewelacyjnego napastnika Widzewa rodem z Łatwy, który już strzelił cztery bramki. – Chłopak pokazał, że nie kalkuluje na boisku, jak ma taką możliwość to strzela od razu. Jest w dużym gazie i Górnik musi na niego bardzo uważać. To naprawdę groźny snajper – podsumowuje 17-krotny reprezentant Polski.
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.
Nadrabianie zaległości w Katowicach. Czy Gieksa wskoczy do strefy pucharowej [LIVE]
GKS Katowice i Wieczysta Kraków zmierzą się w zaległym meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W razie zwycięstwa, podopieczni Rafała Góraka mogą awansować do sterfy europucharów.